Gdy spojrzałem za siebie, w przejściu było już jasno choć w hali dopiero zapalało się światło. Jeszcze droga do domu, padam ze zmęczenia z wrażeniami, które już opisałem w smsach, więc łatwo odtworzę po przebudzeniu. Na szczęście przetrwały...
REKLAMA
1. Zaczęła piosenką "Here Comes The Rain Again" z repertuaru Eurythmics. A wszystko z chropowtym jej głosem drży, nie tylko pada...
2. Ma genialnie skrojony kostium na sobie - super wygląda!
3. Teraz czad jak u "Doorsów" :)
Teraz: każdy zna piosenkę, więc niech śpiewa ze mną - Nothing Else Matters.
Teraz: każdy zna piosenkę, więc niech śpiewa ze mną - Nothing Else Matters.
4. Perkusjonistka w stylu Janis Joplin i tak samo odpływa jak Macy Gray. Gitarzysta przypomina R.Saadiq'a swoim podejściem do instrumentu. Perkusista, jakby z zespołu R.Saadiq'a (potem dopiero pokaże, co potrafi).
Chórzystka pełna radości i zabawy w swych obłych figurach. A wszystko brzmi "Zeppelinowsko" na przemian z typową Macy Gray.
Chórzystka pełna radości i zabawy w swych obłych figurach. A wszystko brzmi "Zeppelinowsko" na przemian z typową Macy Gray.
5. Kazała podnieś tyłki sexy ludziom:) i wszyscy tańczą. ( Przede mną młodziutka, długowłosa blondynka klaszcze perfekcyjnie z trudnym rytmem, gdy inni zaledwie się starają, do tego niesamowicie buja bioderkami. Tylko jej partner jakiś drętwy. Potem ma się okazać, że nie potrafi tańczyć, ale przestaje być "sztywniakiem", gdy bierze ją na kolana. I wstają, bo ona się podrywa z kolejnym szybkim utworem).
6. Akustykowi się coś sprzęga:(
7. I nikt nie usiadł!
8. Piękna akustyczna gitara w utworze "Beauty In The World" i popisy solowe. Macy zmienia suknię na błyszczącą, wręcz karnawałową, i wraca.
9. Śpiewa: krzyczcie wysoko i głośno, by Bóg was usłyszał!
Nie razi mnie forma modlitwy z jej wizerunkiem scenicznym. Przecież taka jest Ameryka. Błyszcząca i bawiąca się bez żenady. Z drugiej strony na tym polega uniesienie, by zapomnieć o ziemskiej powłoce czy nawet śmieszności. (Ostatnia myśl powstała i zachowała się poza pisaniem wiadomości w telefonie).
Nie razi mnie forma modlitwy z jej wizerunkiem scenicznym. Przecież taka jest Ameryka. Błyszcząca i bawiąca się bez żenady. Z drugiej strony na tym polega uniesienie, by zapomnieć o ziemskiej powłoce czy nawet śmieszności. (Ostatnia myśl powstała i zachowała się poza pisaniem wiadomości w telefonie).
10. Jeszcze jedna deszczowa piosenka...
Końcowe szaleństwo z fragmentami utworów, między innymi: "Da ya think, I'm sexy?" ( ciągle mówiła, że Polacy to najbardziej sexy ludzie) czy "Everything Gonna Be Alright". Polskie kwiaty dla Macy Gray i jej zespołu - by nie było, że doceniłem tylko część jej sekcji, pozostali równie profesjonalni - i światło w przejściu za widownią, które dotychczas przypominało barwę żarówki w ciemni fotograficznej, rozświetliło się zupełnie. Szkoda, że Torwar nie pękał w szwach. Jeszcze powrót do domu:)...
