Prawdziwe lato festiwalowe przed nami. Czasy zaledwie czterech dużych imprez muzycznych na szczęście przeminęły. Jeśli "Opole", "Sopot", "Kołobrzeg" i "Zielona Góra" to była klęska nieurodzaju, czy dziś mamy klęskę urodzaju?

REKLAMA
Nie będę się skupiał na wszystkich ciekawych wydarzeniach. Będzie o dwóch, bowiem ten sam weekend w lipcu przyniesie "Pozytywne Wibracje Festival" w Białymstoku oraz "Ladies' Jazz Festival" w Gdyni. Dokładnie ten sam czas występów Angie Stone i Patrici Barber staje się tak samo ważnym tematem, jak doznania artystyczne, które przed nami.
Wiem, że doszło do porozumienia, by w przyszłym roku terminy tych festiwali się nie pokrywały, ale na razie mamy problem. Ok, może wymienione gwiazdy nie będą występować tego samego wieczoru - impreza w Białymstoku zaczyna się dzień później - jednak prawdziwym szaleństwem byłoby podróżowanie w jedną i drugą stronę ponad 430 km. Najlepiej się zdecydować na jedno wydarzenie. Tylko które? To prawda, że obie wokalistki reprezentują zupełnie inne światy muzyczne. Nie rozwiązuje to jednak dylematu wielu z nas - słuchających przeróżnej muzyki - dokąd pojechać, kogo posłuchać. Biorąc pod uwagę, że Patricia Barber i Angie Stone są wielkimi postaciami w muzyce jazzowej, soulowej czy R&B, można poczuć żal, że trzeba wybierać. Z drugiej strony nie tylko one będą występować w Białymstoku i Gdyni podczas tegorocznych edycji znanych już festiwali. Paradoksalnie na naszej decyzji mogą zaważyć pozostałe występy? W takim razie mogą, ale nie muszą. Programy "Pozytywnych Wibracji" oraz "Ladies" obfitują bowiem w atrakcyjne koncerty. Na dodatek niektóre z nich są przeznaczone dla dokładnie tego samego słuchacza.
Pozytywne Wibracje - 20-21 lipca na dziedzińcu Pałacu Branickich w Białymstoku: Ben L'Oncle Soul - przedstawiciel legendarnej wytwórni Motown, po raz pierwszyw Polsce. Omar - jedna z największych gwiazd współczesnej muzyki z Wielkiej Brytanii. Ewa Bem i w końcu wymieniona Angie Stone, o której za moment.
Ladies' Jazz Festival - 19-22 lipca w Teatrze Muzycznym w Gdyni: Gabin i Mia Cooper - znowu razem na wyjątkowym koncercie. Gabriela Anders - niesamowita postać z Argentyny. Lena Ledoff - mieszkająca w Polsce pianistka z St.Petersburga. Hanna Banaszak i uznana za największą gwiazdę tegorocznych spotkań z "damami" - Patricia Barber.
Właśnie, wracając do wyboru: Angie Stone czy Patricia Barber?
Angie Stone jest jedną z najważniejszych postaci współczesnego soul i R&B. Jej prawdziwe nazwisko - Angela Laverne - może być mało znane, bowiem zespoły, w których śpiewała nie osiągnęły wielkiego sukcesu. Dopiero płyta podpisana jako Angie Stone i wydana w 1999 roku dała jej rozgłos w całym świecie. Po debiutankim albumie "Black Diamond", każdy kolejny potwierdził, że zasługuje na miano prawdziwej divy współczesnej muzyki, słusznie porównywanej do Arethy Franklin.
Patricia Barber w latach 90-tych stała się prawdziwym objawieniem w jazzie. Uznawana rok po roku za największy talent wokalny wciąż zachwyca swoimi płytami. Zdobyła Chicago serią genialnych koncertów odbywających się pięć razy w tygodniu, po czym wyruszyła na podbój Europy. Trudno byłoby wyliczyć największe festiwale, na których występowała. Tym razem pojawi się wyjątkowo w trio - zazwyczaj koncertuje w kwartecie - ze składem, który sama nazywa "Patricia Barber's Nat King Cole Trio, gdyż jest odwzorowaniem tego, z którym śpiewał kiedyś Nat King Cole (fortepian, gitara, kontrabas).To będzie jedyny taki koncert w naszym kraju!
Wiem, że niektórym zrobiło się gorąco. A przecież prawdziwe upały - mam na myśli także emocje związane z przeżyciami, jakie nas czekają - dopiero nadejdą z latem:).
Czas na decyzję: którą gwiazdę chcialiby państwo zobaczyć i posłuchać?
Tymczasem zapowiadam, że w następnym wpisie o wakacyjnych wydarzeniach w Łodzi. Bo także w Łodzi festiwalowo się szykuje! Proszę zbyt daleko nie odchodzić, niebawem o tym, co będzie się działo, gdzie i kiedy:)