O autorze
Kocham muzykę (jazz,soul, funky, blues,rock, pop).
Kocham radio (od wielu lat pracuję w Radiu Łódź).
Teraz też kocham blogować (zapraszam także na Ether Jazzu).

Dominika Zioło śpiewa szczerze o sobie. Tylko, czy kogoś to zainteresuje?

Dominika Zioło - absolwentka wydziału Wokalno - Aktorskiego Akademii Muzycznej w Katowicach. Występowała w wielu programach telewizyjnych, między innymi "Kuźnia talentów" w TVP 3, śpiewała na wielu festiwalach, by wymienić "Vena Music Festival" czy "United Europe Jazz Festival". Właśnie nagrała swoją płytę "Między nami"...




Najpierw wokaliza, jakbym miał poznać przestrzeń, której nie widać. Przez mgłę nie można bowiem dojrzeć kierunku jej poszukiwań. Odsłania pięknym głosem coś niewyjaśnionego, więc czekam..
To, że zaczyna się jesień potwierdza druga piosenka, z ciepłem słońca, które odchodzi. A chciałaby przyśpieszyć czas, by znowu była wiosna?
Dominiko, nie da się przyśpieszyć czasu, nie da się...




Biorąc pod uwagę chociaży wymienioną "Kużnię talentów', długo zbierała piosenki na płytę, którą właśnie wydała. Słysząc różnorodność inspiracji, a także biorąc pod uwagę lata, z których pochodzą, tworzyła je dłużej niż się zdaje. Jakby zawsze była starsza od wieku wpisanego w metryce urodzenia, jednocześnie wciąz dojrzewając, o czym przekonuje ciągłym szukaniem formy dla swojej piosenki.
Dominiko, trzeba wreszcie ją nazwać, raz na zawsze, może od teraz...




Namieszali w jej piosenkach, oj namieszali. Dominik Rosłon, twórca bądź współtwórca większości kompozycji oraz Bernard Maseli, który odcisnął swoje piętno. Dorzucili swoje tekściarze. Wojciech Byrski, a także jednorazowo Bogdan Olewicz. Tak czy inaczej sama najwięcej narozrabiała:) I nie wystarcza stwierdzenie, że jak to kobieta...


Przecież sama śpiewa, że ogień i woda nie mogą być razem, choć chwilę potem dodaje, że nie istnieją bez siebie. Nie czepiam się wcale, nie wyciągam z kontekstu pojedynczego zdania, zmieniając jego znaczenie. Raczej znajduję fragment, który najbardziej ją określa.
Nie komentuję tym zdaniem zdolności łączenia jazzu z elementami soulu czy popu, bo one współbrzmią ze sobą od dawna w wielu piosenkach.
Tu wraca myśl o inspiracjach zaczerpniętych z lat 70-tych i 80-tych, z których pochodzą wspaniałe wzorce dla utworów znajdujących się na jej płycie. Mówię o przykładach kompozycji mających ten "groove", ten niesamowity klimat, którego brakowało przez lata.



W końcu pozwolę sobie zauważyć autorskie podejście Dominiki do swojej twórczości, do przeżyć zawartych w piosenkach. Bez względu z jakiego gatunku się wywodzą, za każdym razem stają się piosenką autorską. Ale czy trzeba od razu określać, że z jazzu się wywodzą, albo..
Dominiko, nie trzeba!

Trzeba jedynie pamiętać, że mgła daje niesamowite możliwości, z których można czerpać, lecz potem, gdy opadnie, trzeba już faktycznie wiedzieć, którędy podążyć...i czym jest dla twórcy po prostu piosenka...