Przyjechał, spojrzał na Radom - miasto, z którego się wywodzi jego rodzina - i odczuł coś niesamowicie inspirującego w tym naszym polskim, jesiennym powietrzu... Zaczął nucić jedną z piosenek śpiewanych przez dziadków, którzy wyemigrowali do Nowego Yorku w poszukiwaniu szansy na nowe życie. Wspomina, że zewsząd było słychać jazz na Brooklynie, gdzie się wychował, grany przez afroamerykanów podkreślających na każdym kroku, że to ich muzyka. Z drugiej strony słuchał, jak grają muzycy żydowskiego pochodzenia, przybywający ze wschodu Europy. W końcu dziadek kupił mu klarnet i powiedział, że to przepustka do lepszego życia. Tak narodził się Marc Bernstein, znany saksofonista jazzowy, który całkiem niedawno odwiedził Polskę, zagrał koncert w Radiu Łódź, zostawił swoją nową płytę "Good People Music", nagraną z zespołem w składzie: Billy Hart - dr, Jacob Andreskov - piano, Jonas Westergaard - bass. To wtedy spytałem o Radom oraz o piosenki, które sobie nuci...
Na pewno masz swoich mistrzów...To John Coltrane - odpowiedział bez namysłu Marc Bernstein.
I jeszcze jakby na marginesie...
Zanim zacząłem słuchać najnowszej płyty Marca Bernsteina, korzystając z mojego od lat nie zmieniającego się zestawu lampowego, z ciekawości przetestowałem nowe urządzenie z wbudowanym wzmacniaczem lampowym oraz uniwersalną stacją dokującą. Takie urządzenia mają podobno wypierać z rynku dotychczasowe, tradycyjne zestawy stereo. Skorzystałem z Samsunga, chętnie sprawdziłbym także Fatmana i iTube'a. Z zaskoczeniem przyjąłem ilość szczegółów, które z łatwością potrafił ten sprzęcik pokazać. Znakomite pudełeczko dla zaczynających zabawę z poważnym słuchaniem. Tylko o wiele za drogie - pomyślałem. Gdy po chwili wróciłem do mojego ulubionego odtwarzacza, usłyszałem o wiele więcej, otrzymałem pełniejszą barwę, a przez to pełniejszy obraz całej sceny, jednak klimat płyty pozostał ten sam. Przesłuchałem też płytę w zwyklym odtwarzaczu samochodowym. Nie psuje efektu ewentualne zatracenie drugiego planu. To, co ma stanowić wartość tego nagrania, prawdziwy jej przekaz, pozostaje i dociera za każdym razem.
Natychmiast przypomniałem sobie tytuł najnowszej płyty Marca Bernsteina "Good People Music" oraz słowa: " Szukam jedynie dobrych ludzi, dobrych rzeczy, dobrej muzyki...i znajduję dobrych ludzi wszędzie, bez względu, gdzie się znajdują."
