fot. Piotr Bławicki

Krawat – zwis męski, powód wielu frustracji. Najczęściej nie potrafimy go zawiązać lub dobrać do garnituru oraz okazji, na którą jest zakładany. Jak widać wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich też ma problem z krawatem. Przeczytaj jak powstały te zdjęcia.

REKLAMA
Jeśli w Sejmie na sali obrad nie ma spektakularnej awantury, to dla fotografa znak, że gdzie indziej trzeba szukać atrakcyjnych ujęć. Spacerowanie po sejmowych zaułkach, cierpliwość, trochę szczęścia i permanentna gotowość do „strzału” pozwala uchwycić taki momenty jak ten, kiedy krawat wicemarszałka Sejmu Jerzego Wenderlicha zaplątał się w dokumenty. Pod zdjęciami szczegółowo opisuję jak ustawiłem aparat, aby je wykonać.
logo
fot. Piotr Bławicki
logo
fot. Piotr Bławicki
logo
fot. Piotr Bławicki
logo
fot. Piotr Bławicki
logo
fot. Piotr Bławicki
Ustawienie światła:
Wybrałem preselekcję przysłony (program oznaczony na aparacie jako AV lub A). W tym programie fotograf ustawia przesłonę obiektywu, a komputer aparatu sam dobiera do tego czas otwarcia migawki. Ze względu na duże zródło światła za marszałkiem (okno, oraz białe ściany oświetlane słońcem z bocznych okien), to jeśli pozostawiłbym w kamerze klasyczny, ogólny pomiar światła (tzw. matrycowy) uzyskałbym prawidlowo naświetlone ściany, ale zbyt ciemną twarz wicemarszałka (powierzchnia jasnych elementów w kadrze dominuje). Ustawiłem w aparacie pomiar na punktowy tj. światło mierzyłem małym kwadratowym punktem ustawionym na twarz.
Ustawienie ostrości:
Ponieważ wicemarszałek poruszał się, to skorzystałem z tzw. autofokusa śledzącego (silnik obiektywu sam ustawia ostrość wraz z poruszającą się osobą. W żargonie mówi się, że ta funkcja „śledzi” obiekt, stąd nazwa autofokus śledzący (AF Servo). Z wielu punktów śledzenia ostrości jaki mamy w aparacie wybrałem również ten ustawiony na twarz. Punkt śledzenia ostrości jednocześnie był punktem odpowiedzialnym za pomiar światła. Utrzymując wspomiany punkt na twarzy Jerzego Wenderlicha jednocześnie miałem prawidłowy pomiar światła i prawidłowo ustawioną ostrość.
Połączenie punktowego pomiaru światła z punktem śledzenia ostrości, to idealne rozwiązanie zawsze tam, gdzie mamy jaśniejsze tło za głównym motywem i obiekt przemieszcza się w nieznanym nam kierunku. Nawet jeśli wicemarszałek skręciłby w boczny, ciemniejszy korytarz lub wszedł w światło słońca padające przez okna po lewej stronie zdjęcia, my cały czas możemy kontynuować jego prawidłowe fotografowanie. Nie byłoby to możliwe gdybyśmy mieli ustawiony w aparacie program Manual, czyli zoblokowany na stałe czas i przysłonę.