Karel for president w stylu punk
Karel for president w stylu punk

...albo dlaczego arystokrata i katolik zrobił furorę w pierwszej turze wyborów, a teraz ma duże szanse na końcowe zwycięstwo.

REKLAMA
Chciałbym rozpocząć od pokajania się: postawiłem chyba na złego konia. Jeśli przypadkiem przeczyta te słowa książę Schwarzenberg, pardon, zgodnie z obowiązującym trendem, powinienem powiedzieć: Karel...jeśli przeczyta lub ktoś mu te słowa przytoczy, muszę powiedzieć: nie doceniałem Pana, Panie Karle.
Ale żarty na bok.
Jakim cudem mieszczańscy i plebejscy Czesi (Bracia – bez obrazy, ale takie są fakty) z dużym prawdopodobieństwem mogą w drugiej turze wyborów, wybrać prezydentem Karla Jana Nepomuka Josefa Norberta Bedřicha Antonína Vratislava Menasa księcia ze Schwarzenbergu, bo tak brzmi pełne imię kandydata? Skoro przy imionach jesteśmy: już nikt nie mówi o księciu inaczej niż Karel. Karel zszedł do ludu, jest wśród tych, którzy teoretycznie już dawno powinni zakończyć walkę arystokraty o republikański urząd.
Przyczyn sukcesu może być wiele. Razem stworzyły one niezwykle skuteczną „windę na Zamek”. Pozbierałem dla was te części składowe sukcesu Schwarzenberga. Nawet jeśli niektóre z teorii brzmią niedorzecznie, jakby powstały przy piwie, to jest to element politycznego festiwalu. Celebrujmy go póki czas.

1) Facebookiem na Hrad
Już w wyborczą sobotę ogłoszono triumf Internetu, a ściślej rzecz ujmując, triumf sieci socjalnych, które miały wysłać Schwarzenberga do drugiej tury wyborów. Na Facebooku, bo głównie nim się zajmowano, kluczowy jest timing. Łatwo można wystrzelić z kampanią zbyt szybko, łatwo stać się męczącym dla odbiorców. Po początkowym przybywaniu fanów, ich zainteresowanie słabnie, w końcu pojawia się zastój. Facebookowa kampania Schwarzenberga charakteryzować się miała świetnym wyczuciem czasu, czego nie można powiedzieć o działaniach Jana Fischera. Strona Karla utrzymała stały dopływ fanów i stały poziom „ludzi, którzy o tym mówią”. Jeśli kiedyś powstaną wiarygodne badania na temat sympatii do Facebooka w Europie, to wierzcie mi, Czesi będą w czołówce. Wiele osób, wciąż wahających się, mogło podjąć decyzję o wyborze kandydata, właśnie w swoim codziennym, ulubionym i bezpiecznym środowisku sieciowym.
2) Wygrywa w paśmie ODS
Fatalne notowania rządzącej ODS i dotkliwa porażka ich kandydata, znajduje odzwierciedlenie w mapie zwycięskich okręgów księcia w I turze. Wygrał w paśmie od Czeskich Budziejowic, przez stolicę, na północno-wschodnich krańcach kraju kończąc (Náchod, Jablonec nad Nysą). Wyborcy musieli jednak oddzielić kwestie rządowe od prezydenckich, Schwarzenberg jest przecież jedną z głównych postaci obecnej władzy. Tu mu się wyraźnie upiekło. W ostatnim tygodniu ponownie zdystansował się do amnestii z początku roku. Poprzez kontrasygnatę premiera, fala krytyki zaczęła przelewać się z prezydenta Klausa, na rząd. ODS straciło kontrolę nad swoimi wyborcami już w wyborach samorządowych i uzupełniających do senatu. Wyborcy poszukiwali alternatywy, ale wciąż kogoś kto reprezentuje linię tzw. proeuropejskiej prawicy. Zwolennicy rządzącej partii faktycznie nie mają wyboru, w II turze muszą poprzeć Karla, nawet jeśli będziemy do znudzenia kwestionować lewicowość Zemana.
3) VH pomaga z góry
Nie bez znaczenia jest przyjaźń Schwarzenberga z Václavem Havlem. Będąc od 1948 roku na emigracji, Schwarzenberg aktywnie pomagał czechosłowackiej opozycji. W jednym z rodzinnych zamków w Bawarii, założył Czechosłowacki Ośrodek Dokumentacji – archiwum zakazanej literatury. Po Aksamitnej Rewolucji stał się szefem kancelarii prezydenckiej. To bardzo cenna karta w ręku kandydata.
4) Sztuczka ze schowanym Kalouskiem
Najbardziej znienawidzonym politykiem obecnego rządu jest minister finansów Miroslav Kalousek, pochodzący z partii księcia właśnie, a więc TOP 09. Czasem można mieć wrażenie, że to wróg publiczny numer 1 w Czechach. Doradcy Schwarzenberga w kampanii mają rekrutować się właśnie z think tanku i najbliższego otoczenia Kalouska, ale sam minister ma absolutny zakaz pojawiania się przy Karlu. Podobno zabroniono mu wejść do Teatru Archa, w centrum Pragi, gdzie książę wraz ze sztabem komentował wyniki I tury. Kalouska nie ma nie tylko przy księciu, zniknął prawie kompletnie.

5) Hospody głosują na Karla

Jak tu nie grać piwną kartą w Czechach? Schwarzenberg ma podobno w dowodzie, w rubryce 'zawód', wpisane: leśnik i hospodsky – a więc kierownik (współcześnie manager lokalu gastronomicznego). Akcja „Hospody głosują na Karla” cieszy się wielkim zainteresowaniem. Zgłosiło się do niej już ponad 400 lokali. Wystarczy wypełnić formularz na stronie akcji. Dlaczego hospody głosują na Karla? „Bo jest uczciwy, bo zna świat. Bo jest gentlemanem, ma smak. Był także hospodskym. Bo wie jak powinno być...” I dalej: „bo znam go jeszcze z czasów rewolucji”,
„bo jako jedyny ma jaja”, „bo jest to dobry człowiek i nie lubi czereśni” (symbol komunistów), „bo lepiej mieć na Zamku księcia, niż Zemana”, „bo Madla nie lubi Klausa”, „dlatego, że jest inteligentny, ambitny i sexy”. W krótkich wytłumaczeniach, dlaczego dany lokal wspiera księcia, znajdziemy jeszcze wiele odniesień do jego elegancji, szyku, manier, urody, osobowości. I najważniejsze: nie ciągnie się za nim żadna korupcyjna afera. Zasypia na posiedzeniach i w czasie negocjacji? Któż by nie spał kiedy przynudzają? (Luz, spryt, pragmatyzm). Zna się na piwie, ma świetny dowcip, dystans do siebie. Mówi językiem prostym, często aż zbyt ludowym, jak na arystokratę. Jego zachowanie to mix dystyngowania i knajpianej rubaszności. Łączy sobie elementy, na pierwszy rzut oka, niemożliwe do połączenia. Z perspektywy stołu zastawionego 10-tkami – kandydat idealny.
6) Muzyką w narodzie muzykantów
Schwarzenberg pozyskał młodych poprzez facebook, ale nie można zapominać o składniku muzycznym. Hasło „Karel is not dead”, odwołujące się do słynnego „Punk Is Not Dead”, plakaty, przypinki z Karlem z domalowanym irokezem, kolorystyka nawiązująca do okładki płyty „Never Mind The Bollocks” Sex Pistols...Sam kandydat w wywiadzie dla młodzieżowego pisma Vice przyznaje, że był za stary na bycie punkiem, ale kontrkultura zawsze go inspirowała i interesowała. Koncert przed pierwszą turą wyborów zgromadził prawie 1000 osób, przed drugą turą planowane są recitale, mniejsze koncerty, spotkania muzyczne dla Karla. Nie bez znaczenia jest fakt, że do głosowania na Schwarzenberga namawia mailowo Michael Kocáb, lider kultowej grupy lat 80-tych: Pražský výběr.
7) Wąs to podstawa
Proste jak konstrukcja wąsa właśnie. Każdy wcześniejszy prezydent Republiki Czeskiej miał (i wciąż ma) wąsa: Havel, Klaus. Idźmy dalej – I Republika Czechosłowacka: Masaryk, Beneš – mieli wąsa. Komunistyczni prezydenci wąsa nie mieli, ale ich nie liczymy, z wiadomych powodów.
8) Bo Czesi kochają Angelikę...
...Angelikę de Sancé, piękną, młodą, ponętną hrabinę. Francuski film (do końca pięć części) z lat 60-tych, dla wielu był pierwszym kontaktem z niedopowiedzianą erotyką. Przygody Angeliki stały się integralną częścią popkultury. Komuniści mieli pięknym ciałem Michele Mercier, łagodzić społeczne niepokoje. Te pochwały na rzecz księcia, jego nobliwości, elegancji, podświadomie mogą brać się (szczególnie po damskiej stronie publiczności) z pięknych obrazków w Technicolorze.

Pozbierajcie te wątki razem i macie gotową receptę na zwycięstwo nie tylko w I turze, ale i w całych wyborach.
Piotrek Gawliński
Autor tekstu jest politologiem mieszkającym w Pradze, przewodnikiem po mieście, organizatorem turystyki piwnej, szukającym nowych sposobów pokazywania miasta, więcej informacji tu: PRAGA PRZEWODNIK