
Na gorąco, na bardzo gorąco. Trwa liczenie głosów, ale przewaga Zemana jest zbyt wielka - to prawie 15 procent.
REKLAMA
Faworyt mediów przegrywa, nie dziwi więc, że pierwsze komentarze dotyczą przyczyn porażki księcia Karla Schwarzenberga. To jednocześnie przyczyny zwycięstwa Miloša Zemana.
1)książę w pierwszej turze mógł się poszczycić świetnym timingiem kampanii na Internecie: facebook i twitter przyciągnął młodych. W drugiej turze zabrakło pomysłów i rozmachu, żeby utrzymać zainteresowanie w zmiennym sieciowym otoczeniu. To Miloš Zeman zyskiwał nowych fanów i ich zainteresowanie.
2)brakowało Masarykowskiego, republikańskiego backgroundu, arystokrata nie mógł tego reprezentować, a gra była przecież o republikański urząd. Zeman też nie jest dobrym reprezentantem tego nurtu. Tu raczej nie zyskał.
3) Karel Schwarzenberg odwoływał się generacyjnie do młodych, także do tych, którzy za autopsji znają Aksamitną Rewolucję. Brakowało odezwy do szerszej podstawy generacyjnej, np. do wyborców w wieku przed emerytalnym. Książę zbyt się odmłodził? Zeman bardziej socjalnie, szerzej podchodził do tematu reprezentacji.
4) Media mogły zbyt mocno postawić na Schwarzenberga po I turze, czym przyciągnęła niezdecydowanych do pomocy Zemanowi. Ten zachował spokój, wytrzymał nerwowo do końca
5) Sztab księcia nie reagował dostatecznie na negatywną kampanię, nawet nie ze strony Zemanowców, ale ludzi, którzy atakowali Schwarzenberga. Ten uznał sam, że nie będzie zniżał się do takiego poziomu. To mogło pomóc Milošowi Zemanowi pośrednio, przykładów jest wiele i nie musiał ich inicjować sam Zeman.
6) Nie wszystkich bawił punkowy irokez Schwarzenberga. Dla wielu mogło to być po czasie męczące i zbyt młodzieżowe. Zeman był bardziej sobą.
Zemanowcy właśnie zaczęli świętować...W mediach już nie mówi się "prawdopodobnie"... Miloš Zeman zastąpi w marcu Václava Klausa.
