fot. minu_minu
fot. minu_minu flickr.com

Praga to jedno z najbardziej romantycznych miast świata. Słyszeliście to nie raz. Ale jak zaplanować pobyt walentynkowy, by miał on prawdziwie miłosny przebieg...

REKLAMA
Temat, myślę, jak najbardziej na czasie, poza tym dość już o wyborach w Czechach. Czas aby w sercach wszystkich, także turystów, zapanowała miłość.
Jak mogłyby wyglądać Wasze Walentynki w Pradze?
Rano (Národní)
Nie można zapomnieć o porządnym śniadaniu, długim, obfitym, z patrzeniem sobie w oczy, w odpowiednich wnętrzach. Zdecydowanie nadają się do tego stylowe, stare kawiarnie w centrum: Louvre (kawiarnia, która gościła Kafkę, Einsteina) i Slavia (ulubiona kawiarnia prezydenta Havla). Louvre zniewala wnętrzami, Slavia widokiem na Wełtawę i wzgórze zamkowe. Czemu nie puścić oczka nad chlebíčkiem – typową czeską kanapką, zdecydowanie w delikatesach Jana Paukerta, który ów symbol miłości Czechów do przekąsek i jedzenia w ogóle, miał wymyślić.
Zanim przyjdzie zmrok (specer Petřín-Mala Strana-Kampa-praskie wieże - Wyszehrad)
Przez rzekę na Petřín – praskie wzgórze, które szczególnie wiosną uważane jest za górę zakochanych. Podobno obowiązkiem kochanków jest pocałunek pod pomnikiem Karla Hynka Máchy – największego czeskiego poety romantycznego. Już teraz zaplanujcie sobie przyjazd na majówkę. Na Petřínie odbywa się wtedy konkurs na najdłuższy pocałunek.
Miłość uwzniośla – powiadają. Praga dostarcza wiele możliwości, żeby się wznieść. Wspomniany Petřín to przecież nie żarty: 327 m n.p.m., może robić wrażenie. Bez obaw, na górę wjeżdża kolejka linowo – szynowa. Jeśli chcecie wznieść się jeszcze wyżej, warto skorzystać z Petřínskiej rozhledny – miniatury wieży Eiffla (60 m), która oferuje przepiękne widoki na całą stolicę Czech.
Spacer po Petřínie w lutym można sobie odpuścić. Lepiej pospacerować po wypełnionej przepięknymi pałacami Malej Stranie. Ten kierunek daje więcej okazji do rozgrzania się grzanym winem (svařák).
W okolicach Mostu Karola i Kampy czas na nową świecką tradycję, a nawet dwie tradycje niedaleko siebie. Ściana Johna Lennona, na której młodzież wyżywała się twórczo jeszcze w czasach komunistycznych, służy jako wielki palimpsest, gdzie każdy może pozostawić po sobie ślad. Nie brakuje haseł „Kocham Kasię”...Czemu wasze inicjały nie miałyby powędrować na ten szczególny mur. To również ciekawy background do wszelkich sesji fotograficznych. All you need is love...
Na mostku nad Diabelskim Potokiem (tuż przy ścianie Lennona, w drodze na Most Karola) okazja do zamknięcia swojego związku na wieki! Jeśli kłódkomania (rozpowszechniona w każdym większym ośrodku turystycznym) wam niestraszna, to jesteście w dobrym miejscu! Czas na pozostawienie kłódki z inicjałami, wiadomościami i wrzucenie kluczyka do...czerciego potoku!
Praga zwana jest „miastem stu wież”. Pierwszą szansę na ponowne wzniesienie się na skrzydłach miłości (z drobną pomocą schodów) dają wieże mostowe na najsłynniejszym praskim moście. Zalecam cierpliwość i dotarcie na Rynek Staromiejski. Wieża ratuszowa to zdecydowanie najlepsze miejsce do obserwacji ścisłego centrum Pragi (znakomity widok na wszystkie historyczne dzielnice i nie tylko). Tuż obok Ratusza Staromiejskiego – Muzeum Maszyn Erotycznych. Nie traktujcie tego jako gry wstępnej, raczej z przymrużeniem oka. Pobliski sklep Agent Provocateur może nawiązywać do tych klimatów...
Jeśli nie macie jeszcze dość romantycznego spacerowania, warto wybrać się na legendarny Wyszehrad. Pomijane przez turystów, drugie wzgórze zamkowe, oferuje bardziej intymną atmosferę. W wyszehradzkiej bazylice św. Piotra i Pawła znajdują się relikwie św. Walentego – przy okazji jego święta, są wystawiane na widok publiczny. Mały, ale jakże ważny, cmentarz wyszehradzki – to nekropolia zasłużonych postaci kultury czeskiej XIX i XX wieku.
Znajdziecie tam grób wspomnianego poety Karla Hynka Máchy, który miał zwyczaj przesiadywać na Skale Wyszehradzkiej, nad Wełtawą. Skałę wraz z pozostałościami murów obronnych Wyszehradu, możecie zobaczyć z tarasu widokowego. Widoczny stamtąd domek to tzw. Łaźnia Libuszy. Legendarna księżniczka, współzałożycielka Pragi, miała zapraszać tam swoich kochanków, mordować ich (kiedy już jej się znudzili), a ciała przez specjalny otwór wyrzucać do Wełtawy!
Po zmroku (powrót na Stare Miasto)
Okolice Rynku Staromiejskiego stają się jeszcze piękniejsze po zmroku, kiedy zapalają się latarnie gazowe. Szczególnie urzekają uliczki za Kościołem Tyńskim (najwyższy na Rynku). Warto pamiętać o Franzu Kafce i jego skomplikowanych relacjach miłosnych. Kafka spędził w obrębie Starego Miasta praktycznie całe swoje życie.
Wychodząca z Rynku ulica Dlouhá to wciąż formujące się gastronomiczno-imprezowe zagłębie Pragi – można tam dobrze zjeść, wypić, potańczyć. Z głodem poradzą sobie w takich miejscach jak: Lokal, La Casa Argentina, James Dean...Jeśli chcecie przeżyć przy okazji Walentynek kulinarną ucztę przy świecach, nie możecie pominąć jednej z najlepszych restauracji w Pradze: La Degustation Bohême Bourgeoise. Przez żołądek do serca? Pokochacie czeskie specjały podawane w nowoczesnym stylu.
Wciąż chętni na bujanie w obłokach! Czas na najwyższy budynek w Pradze! Wieża telewizyjna na słynnym Žižkovie z bobasami wspinającymi się po jej monstrualnych tubusach. Tak brzydka, że aż piękna. Podzielcie się z nią swoją miłością! Tower Park Praha – bo tak po remoncie zwie się cały obiekt, oferuje nie tylko widok na całe miasto i okolicę, ale także bar, restaurację i apartament w niebiosach nad Pragą! Bo czas już spać, po ciężkim dniu...O bobasach wspominałem? ;)

p.s
jedyne znane mi dorożki jeżdżą po Pradze dopiero od kwietnia.
p.s 2
jeśli wieże praskie to dla Was za mało, to może chcecie skoczyć wyżej?
p.s 3
na koniec coś dla zakochanych piwoszy ! Walentynkowe specjalne piwo - do skosztowania w mikrobrowarze http://www.umedvidku.cz/
Autor tekstu jest politologiem mieszkającym w Pradze, przewodnikiem po mieście, organizatorem turystyki piwnej, szukającym nowych sposobów pokazywania miasta, więcej informacji tu: http://www.gawlinskipopradze.pl/