blesk.cz

Dziś prezydent Václav Klaus zakończy swoją prezydenturę. Wybrałem dla was 10 klausowskich motywów, które pamiętać będziemy na długo po jego odejściu, choć wierzcie mi, to nie ostatni raz, kiedy o nim słyszycie...

REKLAMA
1. Europejczyk
Pierwsze co kojarzyć się może z prezydentem Václavem Klausem to jego eurosceptycyzm. Brak unijnej flagi na Zamku Praskim to widoczny przejaw tej postawy, ale jednak to tylko kwestia symboliczna. Jak można by opisać poglądy Klausa na integrację europejską? Prezydent nie był i nie jest przeciwnikiem samych unijnych struktur. Twierdzi, że nie ma dla UE alternatywy. Jest zwolennikiem Europy Ojczyzn. Sprzeciwia się centralizacji, zbytniej ingerencji w ekonomiki poszczególnych krajów, a nader wszystko krytykuje unię monetarną.
Najmocniejszy moment Klausa w jego dziesięcioletniej prezydenturze na linii Praga – Bruksela? Zdecydowanie spory wokół Traktatu Lizbońskiego. Klaus przedłużał podpis, a co za tym idzie, ratyfikację „Lizbony” do samego końca. Prezydent zażądał od UE gwarancji, ze zawarta w traktacie Karta Praw Podstawowych nie otworzy drogi do roszczeń majątkowych Niemców sudeckich. „O 15.00 straciliśmy suwerenność” - ogłosił Klaus po złożeniu podpisu (bez kamer, samotnie w swoim gabinecie). Wcześniej na Zamku Praskim doszło do spotkania, które bez wątpienia przejdzie do historii integracji europejskiej. Eurodeputowani z Danielem Cohn-Benditem na czele, wdali się z Klausem i jego doradcami w kłótnię. Klaus był zszokowany zachowaniem gości w odwiecznej siedzibie czeskich władców. „Nie jest pan na paryskich barykadach” - miał powiedzieć do Cohn-Bendita, nawiązując do Paryża 68'.
2. Ocieplenia nie ma
„Błękitna planeta w zielonych okowach” - już sam tytuł zachęca, by po to dzieło Klausa (wydane w roku 2007) sięgnąć. „Globalne ocieplenie to fałszywy mit, każda poważna osoba czy naukowiec to powie”. Treść jego książki można streścić w jednym zdaniu, również autorstwa prezydenta: „Klimat jest w porządku, to nasza wolność jest zagrożona”. Podobnie jest z jego poglądami na environmentalizm, aktywistów ekologicznych uważa za groźniejszych od terrorystów z Al-Kaidy, a ich ideologię za lewacką.

3. Jak pokonać islandzki wulkan...
i dotrzeć na pogrzeb swojego sojusznika na europejskich salonach. Klaus dotarł na pogrzeb Lecha Kaczyńskiego pociągiem (do granicy), a potem przesiadł się do samochodu. „Nie byłem tak blisko z żadnym politykiem” - powiedział prezydent po tragedii w Smoleńsku. „To był Polak w pełnym tego słowa znaczeniu. Jemu chodziło o sprawy jego narodu, nie starał się o to, żeby go poklepywano po plecach w Berlinie, Paryżu, Moskwie czy Waszyngtonie” (w rozmowie z dziennikiem „Dnes”). „Rzeczpospolitej” prezydent Klaus zwierzył się w słowach „Teraz zostaję w Europie z tymi wszystkimi sporami o suwerenność narodów sam”.
4. Kolekcjoner
Wielu zarzucało Klausowi, że jego kontrowersyjne poglądy szkodzą wizerunkowi Republiki Czeskiej na świecie. W kilku przypadkach była to kwestia do dyskusji, scena z wizyty w Chile nie pozostawia jednak złudzeń. Klaus, kolekcjoner drogocennych piór, zabiera do domu zdobycz (o wartości kilkuset koron), którą według protokołu spokojnie mógł wziąć na pamiątkę. Miliony oglądnięć na youtube, informacje w serwisach na całym świecie...
5. Globtroter
279 podróży zagranicznych przez 10 lat prezydentury, a z nich pamiętniki dla przyszłych pokoleń. Podobno koledzy prezydenta już nie pytają „Jak było w podróży?”, bo to oznacza, że nie czytali jego podróżniczych wspomnień. 279 wyjazdów, w porównaniu do 141 prezydenta Havla, to sporo. Złośliwi twierdzą, że w większości były to wyjazdy po doktoraty. Klausowi z pewnością najbardziej zapadnie w pamięci wizyta w Brazylii, z 2009 roku. W czasie rejsu po Rio Grande prezydent wraz z połową delegacji wskoczyli do wody, żeby popływać. Prąd rzeki był jednak tak silny, że nikt nie był w stanie wrócić z powrotem na pokład. Sytuacja była naprawdę dramatyczna, prezydenta i współpracowników wyciągnęły policyjne łodzie i skończyło się tylko na dużym strachu.
6. Miłośnik czeskiej marki
Nad euroentuzjazm prezydent Klaus przedkładał zawsze patriotyzm, także w podejściu do narodowych produktów. „Patriota w niemieckim luksusie?” - pytały całkiem niedawno Lidovky. Na stokach narciarskich pokazywał się w sprzęcie firmy Bogner. W kraju miłośników sportów zimowych – to ma znaczenie. Klaus jest wierny niemieckiej firmie od 2003, kiedy otworzył w Pradze jej pierwszy butik. Wiele mówiło się także o prezydenckim aucie. W 2007 roku Klaus przyjechał do fabryki Škody prezydenckim Audi... „Audi mniej grzechota” - tłumaczył się potem prezydent. Na Zamku miało być już bardziej patriotycznie zarówno jeśli chodzi o wystrój, jak i catering oraz dary dla zagranicznych delegacji. To samo dotyczy prezydenckiego zegarka marki Prim.
7. Amnestia
Na zakończenie swojego ostatniego orędzia noworocznego, prezydent Klaus ogłosił swoją pierwszą amnestię (na 20-lecie powstania Republiki Czeskiej). Co czwarty więzień w kraju wyszedł na wolność. Zwiększono siły policyjne w dużych miastach, obawiano się recydywy. Największe protesty dotyczyły jednak wielkich, przedłużających się postępowań - zatrzymano dochodzenie w 13 wielkich aferach gospodarczych i korupcyjnych. Na pożegnanie z urzędem prezydent zrobił prezent dawnym kolegom?
8. Zamek – wersja 2.0
Jaki prezydent, taki Zamek. Havel otworzył siedzibę Przemyślidów, Luksemburgów, Jagiellonów i Habsburgów dla obywateli. Klaus ponownie ją zamknął. Nie w sensie dosłownym, bo przecież Zamek Praski odwiedza rocznie nawet 5 mln turystów, ale poza ruchem turystycznym hrad nie miał wiele do zaoferowania. Prezydent Klaus podobno sam sprawował pieczę nad programem kulturalnym. Jako miłośnik jazzu propagował ten gatunek (w ostatnich dniach odbyło się nawet jazzowe pożegnanie), konsultowano z nim wystawy (promował dobrych znajomych). Przez 10 lat, wraz z małżonką, przeprowadził na zamku niezliczoną liczbę renowacji. Zabrakło jednak innowacji i otwartości. Zamek Praski znów stał się w pełni obiektem muzealnym, konserwatywnym. Tą dbałość należy podkreślać i uznać ją za dobry przejaw gospodarzenia, ale otwarcie winnic i Letni Festiwal Szekspirowski to za mało, żeby klausowski mecenat wybrzmiał ciekawie.
9. Zamach
Jak prezydent, taki zamach – mówiło się w tych dniach w Pradze. Ale żarty (szczególnie te niesmaczne) – na bok. W czasie wizyty w Chrastavie, przy okazji święta narodowego (28.9.2012), Klaus został postrzelony z pistoletu na kulki (replika broni, używana do airsoftu) przez młodego robotnika z Liberca. Prezydentowi nic się nie stało, ale przy incydencie zupełnie zawiodła ochrona. Zamachowiec zniknął w tłumie, przed zatrzymaniem zdążył jeszcze udzielić wywiadu TV Nova. Policja i strażnicy miejscy odnaleźli go dopiero po kilku minutach od zajścia.
10. Słabość do stewardes
Prezydent Klaus, żebyśmy na koniec otarli się, o tak lubiany nad Wełtawą bulwar, ma słabość do „pięknych kobiet w przestworzach”. „Nigdy nikomu nie prawiłem moralistycznych kazań” - powiedział Klaus dziennikowi Dnes - „Także my – politycy, żyjemy jak normalni ludzie”. Normalnych ludzi jednak, nie śledzą czeskie bulwarówki. Te donosiły o dwóch romansach prezydenta ze stewardesami. Jedną z nich była Miss Stewardes 2002. Trudno wyobrazić sobie zdjęcia polskiego prezydenta, noszącego kochance sportową torbę. I jak w tym przypadku rozumieć głosy, że prezydent Klaus jest kryptogejem? Jego wizerunek pojawił się nawet na okładce gejowskiego magazynu. „Klaus zbiera blondynki”, a jego małżonka Livia to toleruje. „Rozwodem nic się nie rozwiąże” - napisała w swojej książce „Nie niepokoję smutkiem”. Wspólnie przybyli na hrad, wspólnie go w czwartek opuszczą.
Z Pragi
Piotrek Gawliński
Autor tekstu jest politologiem mieszkającym w Pradze, przewodnikiem po mieście, organizatorem turystyki piwnej, szukającym nowych sposobów pokazywania miasta, więcej informacji tu: http://www.gawlinskipopradze.pl/