BMW X5M50d
BMW X5M50d PRF

Co się bardziej liczy przy wyborze partnera? Ogień w duszy czy wygląd zewnętrzny? Co się stanie, gdy dokładnie to samo kryterium zastosujemy do oceny samochodu?

REKLAMA
W teorii, gdy swata nas z nim internet albo papierowy katalog, BMW X5M50d zapowiada się nader ciekawie. Potężny diesel z tercetem turbosprężarek, sportowy charakter, dużo luksusowych detali, setka w pięć sekund z ogonkiem przy masie własnej przekraczającej zdecydowanie dwie tony. Ideał. Ale kiedyś król Anglii Henryk VIII poślubił Anne Boleyn, bo uwierzył w jej urodę, znacząco upiększoną przez Hansa Holbeina na portrecie "reklamowym" - gdy się przekonał, jaka jest szpetna, niezwłocznie kazał ją ściąć.
logo
PRF

Nikogo w Monachium nie spotka ten los, ale od pierwszych chwil jestem rozczarowany. Po faceliftingu model 50d stracił wiele z początkowej ostrości prowadzenia, ze spontaniczności reakcji. Masa mi przeszkadza, stoi na drodze płynnej jazdy. Silnik ciągnie mocno i relatywnie mało pali, ale brzmi nędznie. Podobnie jak zestaw audio Bang & Olufsen, z wysuwanymi głośnikami wysokotonowymi, który niby fajnie wygląda, ale brzmi cienko. Moje płyty z jazzem i muzyką symfoniczną dźwięczały o niebo lepiej w ostatnim Hyundaiu, którym jeździłem.
logo
PRF
logo
PRF

Tylko dwa elementy X5M50d naprawdę mi się spodobały. Night Vision, czyli system, dzięki któremu można zawczasu dostrzec nocą pieszego albo przeszkodę…jeśli ma się czas na spoglądanie na ekran. A drugi, to dźwignia biegów, która w trybie manualnym ma minus z przodu i daje szanse na panowanie nad tym, na którym biegu aktualnie zechce znaleźć się samochód.
logo
PRF
logo
PRF

Atrakcyjny z wyglądu samochód mi nie wystarczy. Musi mieć jeszcze rzeczywisty ogień w duszy… Może jestem dziwny, ale na miejscu Henryka VIII sprawdziłbym najpierw, czy Anne Boleyn nie ma jakichś ukrytych zalet… Zanim kazałbym obciąć jej głowę.
logo
PRF
logo
PRF
logo
PRF