Może niektóre osoby nie powinny zabierać w ogóle głosu w sprawach sportu? Takie spostrzeżenie rodzi się w mej głowie po ostatnich wypowiedziach polityków. Już nie tylko Joanna Mucha, ale także Hanna Gronkiewicz-Waltz naraża się na śmieszność.

REKLAMA
Być może ktoś powie, że po prostu „baby nie znają się na sporcie”. Z miejsca powiem, że nie godzę się na takie stwierdzenie. Znam kilka, które „połykają” zorientowanych facetów. Wracając do tematu głównego.
Prezydent Warszawy w rozmówce z portalem Interia błysnęła w temacie Stadionu Narodowego. -To jest stadion Euro 2012, czyli przede wszystkim na mecze międzypaństwowe. Spotkania ligowe mogą odbywać się choćby na Legii, ale także na Polonii. W Austrii czy Francji wielkie obiekty są zachowane do innego typu imprez. Czy to znaczy, że mecze ligowe nie będę rozgrywane na Stadionie Narodowym? Trudno oczywiście to prognozować na zapas, ale rola stadionów, mających charakter narodowy, np. Stade de France, jest trochę inna niż obiektów ligowych. Zresztą stadionu Legii nie musimy się wstydzić – rzekła.
Aha... Społeczeństwo przyjęło te uwagi? Jeżeli tak to już wiecie, że w stolicy stoi wielki obiekt, drogi jak cholera, albo jeszcze droższy, ale nawet nie liczcie, że odbędzie się tam mecz z udziałem drużyn ligowych.
To spójrzmy na światłą Europę, która boi się o swoje obiekty narodowe. Zacznijmy od współgospodarzy Euro 2012. Kijowski Stadion Olimpijski użytkowany jest nie tylko przez Dynamo Kijów, ale również jest areną finałową krajowego pucharu. No tak, ale przecież nasi sąsiedzi to dziki kraj, prawda? Spójrzmy zatem na wspomniany przez panią prezydent zachodnią część kontynentu.
Może wspomniana Austria? Ojej. To na Ernst-Happel-Stadion grają swoje mecze pucharowe Austria Wiedeń i Rapid? Niebywałe jeszcze bardziej jest to, iż także tam odbywają się LIGOWE mecze derbowe. I nie są to wcale spotkania piknikowe.
Pojedźmy do Szwecji. Może tam się uda. Oj, nie. Na Rasundzie gra AIK Solna. To może w Norwegi? I pudło. Na Ullevaal gości Valerenga. Na stałe od lat. I oczywiście finał pucharu krajowego. Duński Parken Stadium to z kolei arena domowa FC Kopenhaga.
Dojechaliśmy od Wembley. Tam to się dopiero „nic” nie dzieje. Fianły League Cup, Football League Trophy (drużyny z 3. i 4. ligi), baraży o awans do wyższej klasy rozgrywkowej, FA Cup, czy wreszcie mecz o Tarczę Dobroczynności. We Francji podobnie. Stade de France gości również mecze pucharowe, jak niegdyś Lille OSC.
Jeżeli Narodowy ma służyć tylko reprezentacji i koncertom to... można go od razu zburzyć, bo będzie przynosił ogromne straty. Ot co, taka prawda. Trzeba było nie budować i wzorem Holendrów czy Hiszpanów lokować kadrę narodową po różnych obiektach w całym kraju.
Pani Hanno, przypomnę także, że już 24 kwietnia Stadion Narodowy ma ugościć finał Pucharu Polski. A co jeżeli zagrają w nim Legia z Wisłą? Nie, nie chcę chyba poznać odpowiedzi...