Chciałbym podziękować Czytelnikom i Redakcji za mniejsze i większe zainteresowanie moimi tekstami w upływającym roku. Myślę, że dla wielu, forum, które udostępnia NaTemat stało się platformą wymiany myśli, obserwacji i sądów. Własnych i zasłyszanych, tych cytowanych ze źródła i tych udawanych, że własne.
REKLAMA
Dla takich autorów jak ja, blogosfera to unikalne źródło uzyskania szybkiej, raz miłej, raz mniej miłej, weryfikacji własnych przemyśleń, a chwilami szybkiej czy bezwzględnej riposty. Zdarza się, ze wymiana argumentów między czytelnikami staje się bardziej interesująca niż oryginalny tekst, a stąd już niedaleko jest przecież do zanikającej w naszej obrazkowej i multimedialnej kulturze publicznej dyskusji.
Już dawno porzuciłem nadzieję, że nasza cywilizacja jest w stanie powrócić do wzorców prowadzenia publicznej dyskusji, tak jak ją jeszcze rozumiano kilkadziesiąt lat temu. Polski wkład w erozję tej kultury ma swój groteskowy wkład, że posłużę się tylko wątkiem smoleńskim. Dramatycznym i tragicznym w swojej istocie, a poprzez nadmierne wyeksponowanie w różnych, często zakrawających na farsę kontekstach, tracącym na sile wyrazu.
Myślę, że nie ma sensu kopać się z koniem. Cywilizacja skrótów myślowych, szybkich przekazów okraszonych wielkim zdjęciem będzie się rozwijać i w końcu stanie się jedynym znanym środkiem masowego przekazu. Jestem jednak przekonany, że to co dla wielu jest końcem cywilizacji, dla wielu jest początkiem nowej. Zachęcam zatem do publikowania, czytania, „lajkowania” czy komentowania. Nawet „hejtowania” to lepsza opcja, niż ta alternatywna, czyli wyjście z siekierą na ulicę.
Dziękuję bardzo za dotychczasowe komentarze i Wasz cenny czas poświęcony moim tekstom, wielu z Was mogłoby robić coś innego, a jednak inwestujecie parę minut we mnie! A zatem do zobaczenia czy raczej do przeczytania w 2014.
Szczęśliwego Nowego Roku !