Drogi Bracie ! Chyba nie jesteś zdziwiony, że jako przedstawiciel wolnego świata zdecydowałem się zabrać głos w bulwersującej sprawie konfliktu na wschodzie Ukrainy. Oburzający jest napad Rosjan na Krym, lecz muszę powiedzieć, że w zasadzie to się zdziwiłem, jaki napad? Byłem przekonany, że Krym jest rosyjski, a dopiero od niedawna media mówią o Krymie, że jest czy był (mniejsza z tym ) częścią Ukrainy.
REKLAMA
Oczywiście nie wierzę w to, że w portach czarnomorskich na stałe, za Waszą zgodą, przez lata stacjonowały rosyjskie okręty wojenne, bo przecież chyba nigdy byście się na to nie zgodzili, prawda? I tak mi się wydaje, że jeżeli przeważająca większość mieszkańców zagłosowała w plebiscycie za rosyjskimi paszportami, to chyba jednak czegoś tam przez ostatnie 25 lat nie dopilnowaliście, co? Sorka, tak mi się wydaje, ale nie znam szczegółów. Jadę właśnie pociągiem do Brukseli i internet się co chwilę rwie, więc muszę bazować na tym, co sam wiem.
Niedawno byłem na spotkaniu z moim lokalnym posłem do Parlamentu Europejskiego i wraz z sąsiadami jasno powiedzieliśmy, że jeśli prawdą jest to, co mówią w mediach, to niech głosuje za sankcjami dla Rosji. A sąsiad to nawet przygotował mu ściągę, wystarczyło zmienić w petycji nazwę z Syrii na Rosję i papier był gotowy. Bo musisz wiedzieć, że my w Unii zawsze protestujemy przeciw bezprawiu i jesteśmy bezwzględni w naszych oczekiwaniach. Mój ojciec ponad 20 lat temu też zbierał podpisy, wiesz, jak była ta wojna między Bośniakami i Serbami. Aż żal było tylu straconych wakacji. Włosi i Francuzi od razu podnieśli ceny, jak się okazało, że z wakacji w Chorwacji nici.
Taką radę Ci tam: my w Europie zbudowaliśmy dobrobyt nie poprzez prowadzenie wojen, ale przez wypracowywanie wspólnych stanowisk. Ma panować demokracja i dobrobyt. A to osiągniecie, Wy, tam na Wschodzie, tylko poprzez współpracę, a nie kreowanie konfliktów. Czy w ogóle rozważaliście, żeby się z tym Putinem dogadać? Możecie przecież jeździć na wakacje od zachodniej strony Morza Czarnego, a stamtąd to nawet bliżej do nas, do Unii, na przykład do Rumuni czy Bułgarii.
Żona trochę na Was pomstuje, bo podobno przez Ukrainę Rosjanie dostarczają do nas gaz, ale ufam, że wiecie, co robicie. Rozumiem, że macie jakiś zatarg z Rosjanami, ale chyba nie będziecie się strzelać wokół rur z gazem?! Tak jak cała nasza ulica popierała Euromajdan, to pewnie większość straciłaby dla Was cierpliwość, gdyby Putin gaz nam odciął! Ale wiesz, to tak między nami Ci mówię, bo ja oczywiście rozumiem, że to chyba jakiś głębszy konflikt. Z tym, że jakbyście mieli się strzelać, to rzeczywiście, im dalej od rur, tym lepiej. Przecież mogą wybuchnąć !
Sądzę, że sankcje, o które prosiliśmy naszych posłów na pewno już bolą. I Rosjan i tych Waszych oligarchów. Myślę, że nie ma sensu jeszcze wyższe stopniowanie tych sankcji, na trzeci czy czwarty stopień. No bo, weźmy na przykład mnie. Gdyby mi nie pozwolili przyjeżdżać na wakacje do Włoch i jeszcze miałbym zablokowaną VISĘ, a nowe ciuchy w Mediolanie tylko za gotówkę, to powiem Ci, że naprawdę bym się zastanowił, po cholerę mi ten Krym. Tyle cashu w kieszeni, to niebezpieczna sprawa !
I jeszcze jedno, nie wierz Obamie. Wszystkie jego sankcje mogą tylko jeszcze bardziej rozwścieczyć Putina, a to odbije się na kim? Na Was oczywiście. Spójrz, na choćby takich Polaków. Wysługują się Amerykanom jak mogą, a ci nawet im wiz nie odpuszczą !
Kończąc jeszcze raz chciałbym podkreślić, że bardzo Wam współczuję i solidaryzuję się z Wami. No i dzięki, że za bardzo tych Rosjan nie prowokujecie. Jeszcze wszyscy możecie wyjść z tej opresji z twarzą ! Dajcie sobie spokój z tym Krymem, nikt Was tam przecież nie chce. O Donieck i węgiel też nie walczcie, bo jak wstąpicie do Unii, to wpakujecie się w takie limity emisji dwutlenku węgla, że za darmo będziecie chcieli oddać te kopalnie.
A tak przy okazji, wrzucam do koperty kilka fajnych broszur o budowaniu demokracji i dobrobytu. I pamiętaj – współpraca, nie konflikt. Przecież mówicie takim samym językiem, więc powinno być Wam łatwiej niż nam z Brukseli.
No to trzymaj się, a jakbyś potrzebował pomocy, jakieś książki czy ciuchy, to wal do nas jak w dym. Wszyscy moi sąsiedzi, cała ulica stanie do pomocy jak jeden mąż ! Tylko trzymajcie się daleko od tych rur, ok?
Przesyłam serdeczności i wsparcie !