Dziś odkrywamy czego możemy się dowiedzieć o danej osobie na podstawie preferencji politycznych oraz czy urodziliśmy się konserwatystami.

REKLAMA
Polityczne preferencje wynieśliśmy z domu?
Nasze polityczne zaangażowanie jest kształtowane zapewne już od dziecka. Wiemy to dzięki Peterowi Haetowi, który odkrył to zjawisko w 2008 roku. Wraz z zespołem z California Institute of Technology w Pasadenie przeanalizował on dane 14 tysięcy osób. Wszystkie osoby odpowiedziały z jaką partią polityczną się identyfikują. Wniosek był następujący: to, z jaką opcją polityczną utożsamiają się wyborcy, zależy głównie od społecznego wzorca z rodzinnego domu. Badani wybierali demokratów lub republikanów w zależności od tego, na którą partię głosowali ich rodzice (istnieje duży związek między decyzją rodziców, a decyzją dzieci). Jednak czy geny miały jakieś znaczenie przy podejmowaniu tych decyzji? Peter Heat stwierdził w podsumowaniu badania, iż geny bliźniąt płci męskiej (bo to na bliźniętach było prowadzone badanie) mają wpływ na poziom zaangażowania. Może to sugerować możliwość istnienia genetycznego uwarunkowania skłonności wyborczych.
Emocje, a decyzje wyborcze
Politolog Douglas Oxley uważa, że przekonania polityczne danej osoby w żadnym przypadku nie opierają się wyłącznie na racjonalnych przesłankach. W 2008 roku badacze z University of Nebraska w Lincoln określili poglądy polityczne ludzi na podstawie ich typowych reakcji. Badanie polegało na porównaniu wpływu reakcji na bodziec, jakim był wysoki dźwięk, na wybór danej opcji politycznej. Osoby o silniej reagujące preferowały konserwatywne poglądy, a osoby bardziej opanowane popierały partie liberalne.
[ Niestety, badanie było przeprowadzone na bardzo małej grupie osób, gdyż zaledwie 46, dlatego należy je traktować bardziej jako ciekawostkę, niż dokładne badanie. ]
Jakby nie wyglądało badanie, wnioski wydają się być słuszne. W sytuacji stresowej jesteśmy bardziej skłonni popierać zaostrzenia kar, rozwój sfery militarnej kraju oraz większy stopień inwigilacji na rzecz bezpieczeństwa. Jednocześnie w sytuacjach komfortowych decydujemy się na bardziej liberalne poglądy. Dlatego też w obliczu zapaści gospodarczych i militarnego zagrożenia społeczeństwa, poglądy wyborców będą się kierowały w stronę bardziej konserwatywnych rozwiązań. „Prezydent” Rosji Władimir Putin, jako reprezentant prawicy, przed każdymi wyborami stara się podsycać lęki oraz obawy w celu konsolidacji wyborców wokół jego „silnej ręki”.
Podsumowując – nastroje społeczne mogą z łatwości wpływać na sondaże, a w rezultacie na wyniki wyborów.
Zapraszam po więcej artykułów na: http://marszalkowski.org/