W Indonezji Kiblat znaleźć można prawie wszędzie. W każdym bez wyjątku zakamarku wsi i miast archipelagu. Wszędobylski, potrafi sprytnie przysiąść na suficie lub zaczaić się na dnie szuflady. To jest opowieść o Kiblacie.
REKLAMA
Wszechobecny. Niezmienny dla danego miejsca i czasu. I chociaż niewyczuwalny, bezszelestny i bezwonny, …JEST. Słowo brzmiące dla nas jak zaklęcie, dla 90% zjadaczy ryżu w Republice Indonezji jest czymś najważniejszym, nadrzędnym aksjomatem by nie rzec drogowskazem życia. Zresztą dotyczy to nie tylko 200 milionów Indonezyjczyków ale 30 % populacji całej błękitnej planety. Dla nich właśnie kierunek na Mekkę to najważniejszy życiowy azymut.
W Indonezji każdy dom, szkoła czy inny gmach użyteczności publicznej posiada swój parking, dach oraz rzeczony Kiblat. Każdy pobożny indonezyjski muzułmanin, gdy tylko los rzuci go w nieznany teren, pierwsze o co pyta to - Kilblat. Odpowiedź jak łatwo się domyśleć dostaje się zawsze szybko, ponieważ wszyscy (indo-muzułmanie) swój Kiblat znają no i pamiętają.
W Indonezji każdy dom, szkoła czy inny gmach użyteczności publicznej posiada swój parking, dach oraz rzeczony Kiblat. Każdy pobożny indonezyjski muzułmanin, gdy tylko los rzuci go w nieznany teren, pierwsze o co pyta to - Kilblat. Odpowiedź jak łatwo się domyśleć dostaje się zawsze szybko, ponieważ wszyscy (indo-muzułmanie) swój Kiblat znają no i pamiętają.
W pokojach hotelowych Kiblat przysiada zwykle gdzieś na suficie albo w szufladzie szafki nocnej, razem z będącym na wyposażeniu egzemplarzem Koranu.
Najgorzej mają jednak ci, których życiowa sytuacja zaskoczy gdzieś w bezludnym plenerze, bez możliwości jakiegokolwiek wywiadu geograficznego. Jednak i to jak się okazuje nie problem dla przezornego i bystrego wyznawcy Allaha na archipelagu. Każdy szanujący się muzułmanin potrafi sam sobie określić kierunek w którym należy rozłożyć swój dywanik modlitewny. Klasyczny manualny kompas jego elektroniczna wersja w telefonie komórkowym pozwolą zawsze odetchnąć z ulgą gdy nadejdzie czas modlitwy.
Chciało by się rzec… Gdziekolwiek jesteś, Kiblat jest z tobą. Musisz go tylko sam sobie określić.
