Indonezyjskie Kobiety
Indonezyjskie Kobiety fot.Piotr Śmieszek

Na każdym zebraniu jest taka sytuacja alias krótka analiza pozycji społecznej kobiety i mężczyzny na archipelagu.

REKLAMA
Być kobietą w Republice Indonezji to nie jest przysłowiowa bułka z masłem. Generalnie w dużym uproszczeniu życie Dam w krajach muzułmańskich nie jest lekkie, łatwe i przyjemne jak żywot ich europejskich koleżanek. I chociaż indonezyjski islam nie należy do tych najbardziej twardych, zadziornych i co najważniejsze konserwatywnych, pozycja kobiet jest w nim wciąż daleka od wymarzonej.
Sytuacje, w których widać tę różnicę jak na dłoni dotykają każdej bez różnicy sfery życia. Kobiety nosić się muszą bardziej skromne niż ich męscy rówieśnicy. Wyjście na ulice faceta w krótkich szortach i koszulce bez rękawków odbierane jest jako coś jak najbardziej normalnego, gdy tożsama kreacja wdziana przez indonezyjską słabszą płeć, odebrana by została (poza stolicą) jako quasi wyuzdanie a jej nosicielkę okrzyknięto by bez mała kobietą lekkich obyczajów.
logo
Scenka rodzajowa - Borneo fot.Piotr Śmieszek

Podobnie jest z inną prozaiczną czynnością aktywnością jak chociażby palenie papierosów. Mężczyzna palący papierosa na ulicy w kawiarni czy innym miejscu publicznym jest w Indonezji czymś absolutnie normalnym by nie rzec wręcz nieoderwalnym elementem krajobrazu. Statystyki wszak się nie mylą a w nich palący panowie z Archipelagu zajmują pierwsze miejsce wśród narodów tego świata.
Kobieta paląca w tych samych okolicznościach przyrody ociera się znowu o granice przyzwoitości, choć w tym akurat aspekcie wychodzi to tutejszym Paniom na przysłowiowe zdrowie. Niespełna 5 % Pań w Republice lubi się zaciągnąć co nie daje im nawet miejsca w pierwszej 50tce świata, wspomnianego wyżej rankingu. Wracając do sytuacji w których Pan jest ponad Panią w Indonezji dochodzimy do sfery najprzyziemniejszej jak ustępowanie miejsca czy przepuszczanie Pani przodem. Również w obszarze uprzejmości Indopanie mają gorszą pozycję od europejskich koleżanek.
Poza tym być kobietą na Jawie czy turystycznej Bali to wstawać skoro świt i urabiać się po same łokcie dla dzieci oraz męża oczywiście. Mężczyznom również (jak do niedawna a może i jeszcze trochę – u nas) łatwiej szuka się pracy, lepiej się zarabia i załatwia sprawy w miejscowych urzędach. Mężczyźni są bardziej doceniani, szanowani i dopieszczani przez tutejszą kulturę i zwyczaje. Rozwodnik to nie to co rozwódka a wdowiec jest lepszy niż wdówka itd.
By nie zamęczać jako koronny argument w dyskusji przytoczę najpopularniejszą pod każdą szerokością geograficzną formułkę otwierającą spotkania zebrania oraz wiece jak też uroczystości rodzinne. W odróżnieniu od angielskiego „Ladies and gentleman” niemieckiego „Meine Damen und Herren” czy polskiego „Panie i panownie”, w Indonezji szanownych zebranych lub przybywających wita się „Bapak Bapak dan ibu ibu”. Co znaczy ni mniej ni więcej jak to samo, tylko raczej na wspak. Lub „same same but diferent” jak mawiają lokalni poligloci. A na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zabrać głos jako pierwszy. W Indonezji wciąż nie są to z całą pewnością Panie.