Cztery lata temu oczekiwanie na Igrzyska w Pekinie było wypełnione sporami o wolność Tybetu i dyskusją o łamaniu praw człowieku. Dziś, gdy wszyscy czekamy na ceremonie otwarcia w Londynie towarzyszą nam emocje czysto sportowe.

REKLAMA
logo
GETTY IMAGES
Oglądałem dziś powtórkę ceremonii otwarcia z przed czterech lat. Wieczorem nie spodziewam się aż takiego rozmachu, czy pokazywania potęgi gospodarza, jednak widowisko z całą pewnością będzie niezapomniane. Wielka Brytania to kraj wyładowany sportową tradycją, z niesamowitą historią - nie tylko tą sportową. Koniec końców obowiązek oficjalnego otwarcia Igrzysk spoczywa na królowej Elżbiecie II.
Jakie będą to Igrzyska dla Polaków? Dla nas wszystko, co związane ze sportem jest chyba wciąż w cieniu EURO 2012 i te Igrzyska nie są w naszym kraju aż tak wyczekiwane. Zwłaszcza, że o dobry wynik sportowy również będzie bardzo ciężko. Wierzę jednak, że z czasem, zwłaszcza za sprawą naszych siatkarzy, Igrzyska będą się w Polsce cieszyć coraz większą popularnością.
W liczbach Igrzyska w Londynie robią niesamowite wrażenie. Na wyspy łącznie zjechało ponad 10 tysięcy sportowców, którzy powalczą o 302 komplety medali w 26 konkurencjach. Wśród sportowców z 204 krajów zobaczymy też 218 reprezentantów Polski - dla porównania do Pekinu pojechało 263 reprezentantów Polski. Pozostaje mieć nadzieję, że skromniejsza kadra nie będzie równoznaczna z mniejszą ilością medali.
Sportowców będą gościć 34 areny, tą najważniejszą i najbardziej efektowną jest oczywiście Stadion Olimpijski, na którym dziś o 22:00 rozpocznie rozpocznie się uroczyste otwarcie ponad dwutygodniowej imprezy.
[17:41] Ceremonia zbliża się wielkimi krokami, zostało już niewiele ponad cztery godziny, a do mediów przedostaje się coraz więcej informacji na temat otwarcia. W widowisku m wziąć udział ponad 10 tysięcy ludzi, a towarzyszyć im będą... żywe zwierzęta. Tradycyjnie wiele będziemy mogli się dowiedzieć na temat historii kraju organizującego Igrzyska, ważną rolę odegrają dzieła Williama Shakespeare'a, a także... James Bond. Podczas uroczystości towarzyszyć nam będzie muzyka Rolling Stonesów. Nieoficjalnie wiadomo nawet, że mają pojawić się akcenty związane z Harrym Potterem - tajemnicą pozostaje rola, jaką ma odegrać David Beckham. Reżyserem całego widowiska jest Danny Boyle.
[18:40] Ciężko wskazać kto może być potencjalną gwiazdą nadchodzących londyńskiej imprezy. Multimedaliści z Pekinu, Michael Phelps i Usain Bolt wciąż należą do faworytów w swoich dyscyplinach, ale raczej nie ma już mowy o takiej dominacji jak przed czterema laty. Wszystko wskazuje na to, że na czoło klasyfikacji medalowej wrócą Amerykanie. W Pekinie większość zawodów zdominowali Chińczycy, którzy zdobyli najwięcej złotych medali, lecz teraz to znów reprezentanci USA są faworytami do złotych krążków w największej ilości konkurencji. Jeśli chodzi o sporty drużynowe to uwaga całego świata najprawdopodobniej skupi się na turnieju piłkarskim, gdzie zdecydowanymi faworytami są Brazylijczycy. Kadra z Neymarem, Rafaelem czy Marcelo w znacznej większości jest tą, którą ujrzymy za dwa lata na mundialu, a turniej w Wielkiej Brytanii (mecze będą rozgrywane na stadionach rozsianych nawet w Szkocji) ma być głównym przetarciem dla tego bardzo młodego zespołu. Głównymi rywalami Brazylijczyków mają być Hiszpanie oraz Brytyjczycy. Ciekawie zapowiada się też rywalizacja koszykarzy, gdzie zdecydowanymi faworytami są Amerykanie, jednak po piętach depcze im reprezentacja Hiszpanii, w której aż roi się od gwiazd NBA i z pewnością nie stoi na straconej pozycji. Polacy będą reprezentowani tylko w jednym sporcie zespołowym - siatkówce - lecz tutaj należymy do zdecydowanych faworytów w walce o złoty medal.
[20:48] Tradycyjnie największą zagadką na chwilę przed otwarciem jest to, kto zapali olimpijski znicz. Według bukmacherów największe szanse ma multimedalista w wioślarstwie Steve Redgrave, który aż pięciokrotnie mógł wysłuchać hymnu własnego kraju. Swoją drogą, zastanawialiście się kiedyś, kto by zapalił znicz, gdyby to Warszawa była gospodarzem takich zawodów? Szewińska? Korzeniowski? Ktoś inny?. W Londynie niektórzy nieśmiało mówią nawet o kimś z rodziny królewskiej, ale to ocierałoby się chyba o szaleństwo, na wyspach wielkich sportowców nigdy nie brakowało, więc jest w kim wybierać.
Dziś podwładni Elżbiety II niewątpliwie są potęgą w sporcie i mogą liczyć na niemały dorobek medalowy. Nie licząc Andy Murray'a i reprezentacji w piłce nożnej największe nadzieje Brytyjczycy wiążą z występem wielokrotną medalistką różnych imprez w pięcio i siedmioboju - Jessicą Ennis. Zresztą, jej rekordy życiowe w poszczególnych dyscyplinach robią wrażenie nawet na zawodniczkach, które specjalizują się w danych zawodach.
Jak już wspominałem spore emocje wzbudza też występ piłkarzy. Jeszcze niedawno mówiło się, że reprezentację Wielkiej Brytanii, która poza Igrzyskami w ogóle przecież nie istnieje, ma poprowadzić Alex Ferguson, ostatecznie jednak selekcjonerem został Stuart Pearce. Taka decyzja jest chyba pewną formą rekompensaty dla byłego selekcjonera reprezentacji Anglii, który objął ten zespół po odejściu Fabio Capello, jednak nie dane mu było poprowadzić "Synów Albionu" na EURO 2012. Kapitanem Brytyjczyków jest legenda Manchesteru United, Ryan Giggs.
[21:27] Do ceremonii niewiele ponad pół godziny, a oficjalny Facebookowy profil "London 2012" opublikował już zdjęcie ze Stadionu Olimpijskiego - zapowiada się ciekawie:
logo
Facebook
[21:57] Wieść głosi, że ceremonię ma obejrzeć 4 miliardy ludzi, ponad połowa ziemian, nieźle, co? Boyle zapowiada że będzie magiczne jak w Sydney, trzymamy za słowo. Londyn wita świat.
[22:18] Póki co ceremonia jest niezwykła, nie ma tego rozmachu co w Pekinie, ale Brytyjczycy pokazują swoją niebywałą historię. Najlepszym komentarzem niech będzie tweet Michała Gadzińskiego "Mnie olimpiada obchodzi tyle samo, ale jako pasjonata historii Anglii ceremonia doprowadza mnie do intelektualnego orgazmu."
[23:49] Trwa pochód reprezentacji, gdy ogląda się którąś z rzędu ceremonię otwarcia nie sposób później nie znać 90% flag na świecie. Flagi są ponoć niebywale ciężkie, więc trochę obawiam się, czy aby nasza filigranowa Isia sobie poradzi, jednak się w rękach to chyba siłą rzeczy mieć musi. Nie da się ukryć, że całkiem ciekawy jest widok tych małych reprezentacji z jakiś malutkich wysp na środku oceanu... Ktoś dopatrzył się już gdzieś na dachu znicza? ;)
[01:09] Minęły ponad trzy godziny niewiarygodnego widowiska, dopiero zaczynamy część oficjalną. Za chwilę królowa zainauguruje Igrzyska, ale jeśli chodzi o znicz, to wciąż nie mam pojęcia czego możemy się spodziewać. Na Twitterze roi się od ciekawych kandydatur, począwszy od Harry'ego Pottera, przez Jasia Fasolę, na Beckhamie kończąc. A może królowa nie ograniczyła by się tylko do słownego otwarcia? :) Polska defilada wypadła całkiem nieźle, Agnieszka Radwańska wyglądała świetnie jak zwykle, Kto wie, może dziś uczyni kolejny duży krok w swojej karierze, by za kilkadziesiąt lat podczas Igrzysk w Warszawie to ona zapaliła znicz...
[1:41] No i się pali, olimpijski pokój, także ten polityczny, czas zacząć. Znicz pomysłowy, złożony z ponad dwustu... wazonów? Zapalony przez grupkę młodych sportowców, to musi być dopiero presja, ciężka kariera przed nimi. Inna sprawa, że znicz stoi na środku stadionu i jeśli nie chcemy mieć rzutu młotem w znicz, to będzie trzeba będzie gdzieś go przerzucić, ale do pierwszych zawodów na Stadionie Olimpijskim jeszcze sporo czasu.
Obejrzeliśmy kawał niesamowitej historii Wielkiej Brytanii, ceremonia zupełnie inna od tej z przed czterech lat, lecz też niezwykła. Wszystko zaczęło się na małej wsi kilkaset lat temu, a zakończyło na armii sportowców, którzy przez najbliższe dwa tygodnie będą doprowadzać swoich kibiców do ekstazy.
Nam nie pozostaje teraz nic innego jak tylko trzymać kciuki za wszystkich reprezentantów Polski i mieć nadzieję, że licznik medali nie zatrzyma się na tej straszącej nas od ośmiu lat dziesiątce.