
Wczoraj w jednej z angielskich gazet pojawił się artykuł o Łodzi. Dziś wiele portali sprzedających nam wiadomości bombarduje nas wrażeniami po przeczytaniu tekstu z angielskiego brukowca… Nie chcę pochylać się nad samym tekstami, w moim odczuciu nie warto go komentować lub wchodzić w jakąkolwiek polemikę. Niemniej jest to kolejny dowód, że Łódź można albo kochać, albo nienawidzić. Ja zdecydowanie należę do tych pierwszych – choć trzeba przyznać, że nie jest to łatwe love-story. Wiem, że jest wiele, wiele…wiele osób które myślą podobnie. Dlatego dla wszystkich lodzermenschów kilka grafik „z Łodzią w tle” żeby Facebook był bardziej łódzki:)
