na szlaku, fot. Jerry
na szlaku, fot. Jerry

W Gruzji czujemy się wspaniale. Chodziliśmy po Kaukazie, zwiedzaliśmy górskie miejscowości, a obecnie oczekujemy w Tbilisi na wizy do Azerbejdżanu, aby dojechać do celu naszej wyprawy, do Baku!

REKLAMA
W tym mieście zwiedzamy zabytki i korzystamy z licznych atrakcji. Od dwóch dni jest z nami Agata, którą odebraliśmy z tbilijskiego lotniska. Obecnie przesiadujemy w parku, w którym złapaliśmy Internet. Wcześniej spędzaliśmy czas w pobliżu stolicy, nad Jeziorem Żółwim. Co chwilę jesteśmy zagadywani przez miejscowych ludzi, częstowani alkoholem i arbuzami. Dziewczyny czują się niepewnie widząc liczne spojrzenia Gruzinów w ich kierunku. Dzisiaj w dzień było 38 stopni w cieniu, a obecnie mamy wspaniały ciepły wieczór - 28 stopni! Kilka godzin temu zwiedzaliśmy dawną stolicę Gruzji - Mtskhetę. Urocza, mała miejscowość, zachwyciła nas wspaniałą tradycyjną potrawą - khinkali, czyli pierożki z mięsem i bulionem. W naszej Old Tawernie zabawiali nas też goście z sąsiedniego stolika, którzy śpiewali gruzińskie pieśni.