
Kilka dni temu Polskę obiegła informacja o pewnej parze wyjątkowo młodych ludzi ze Starachowic, dwunastoletniej dziewczynce i trzynastoletnim chłopcu, która zaszła w ciążę (warto pamiętać, że choć faktycznie to dziewczyna jest w ciąży, odpowiedzialność za tę ciążę spoczywa w równym stopniu także na chłopaku, więc na parze). Jest to sytuacja niewątpliwie dramatyczna – nie trzeba być specjalistą w dziedzinie pedagogiki aby wiedzieć, że dwunastoletnie osoby nie są gotowe ani na ciążę, ani na wychowanie dziecka. Prokuratura przygląda się sprawie uważnie, w tym czasie przez media przewija się mnóstwo komentarzy, od „tragedia, gdy dzieci mają dzieci” do „pewnie sama tego chciała”. W tym wszystkim gdzieś się gubi powtarzana przez nas od lat jak mantra formułka: dzieci i młodzież potrzebują rzetelnej, neutralnej światopoglądowo edukacji seksualnej.
