KRAKÓW – Agresja Rosji na Ukrainie każe zadać pytanie, czy NATO chce i jest w stanie obronić swoją wschodnioeuropejską flankę. Dla kraju takiego jak Polska górnolotna zasada wspólnej obrony jest wprawdzie kluczowa dla bezpieczeństwa narodowego, ale przy braku odpowiednich realnych zdolności obronnych to tylko zobowiązanie polityczne. Kiedy Polska wchodziła do NATO 15 lat temu, uznano, że Artykuł 5 – zasada „wszyscy za jednego, jeden za wszystkich”, która zobowiązuje do wspólnej reakcji na zbrojny atak na któregokolwiek z członków Sojuszu – będzie fundamentem bezpieczeństwa kraju. Od tamtego czasu NATO znalazło wiele sposobów, by zobowiązania wynikające z Artykułu 5 osadzić w praktyce operacyjnej.
Bogdan Klich jest senatorem. Od 2007 do 2011 roku pełnił funkcję ministra obrony narodowej.
