fot. Kasia Fortuna
fot. Kasia Fortuna

Monika 2 stycznia przyjeżdża do Centrum Onkologii i zaczyna intensywne leczenie.

REKLAMA
Monika przyjechała do fundacji w poniedziałek. Ubrana ładnie, wymalowana. W ciągu tych kilku miesięcy bardzo się zmieniła - metoda "Pięknołysa" jest skuteczna.
Trzeci tydzień czeka na badanie histopatologiczne szyjki macicy... Pokazuje brzuch - podejrzanie duży.
Od jakiegoś czasu jestem na Leukeranie. A jak jestem na Leukeranie, to...zasypiam na siedząco. Działam intensywnie, ale przez określony czas, muszę robić przerwy ("śpiochy") co 5-6 godzin.
Po południu we wtorek zadecydowałam, że zabiorę Monikę na dyżur onkologiczny do Centrum Onkologii. Jedziemy po 14 - jestem wyspana i na kilka godzin mam power.
W Centrum onkologii idę na czołówkę, by zaoszczędzić "czas".
Siostra oddziałowa każe mi zabrać Monikę do szpitala rejonowego w Katowicach...
Nie widzę takiej możliwości i odwołuję się do... odpowiedzialności... Okupuję i tyle. I tym razem się udaje.
Monika zostaje przyjęta. Kilka godzin odsiadki. Przychodzi pani doktor, onkolog. Bada dokładnie, rozmawia szczerze. Chce zostawić Monikę od razu w szpitalu.
Mówi, że ma poszukać prawnika, bo za to, co jej zrobili i jak ją leczyli grozi kryminał.
Środa, czwartek, piątek - wizyty lekarskie, badania, badania, badania - załatwiamy to sprawnie. Jajnik, szyjka macicy, płuca, wątroba - trzeba mega-pilnie zająć się nimi.
Wczoraj Monika pojechała do domu, do Katowic.
2 stycznia stawi się w Warszawie, zamelduje się w CO i zacznie przyjmować chemię.
Rzadko piszę o tym, co robię, jak wyglądają moje interwencje. Przyjęłam taką strategię na ten rok - robię, mało gadam.
Dziś piszę, bo potrzebna Wasza pomoc. Monia musi skutecznie wyrollować raka!
Więc wszystkie ręce na pokład :) Please!!!
Love,
Kapsyda
Fundacja Rak'n'Roll - Wygraj życie
Numer subkonta Moniki Gawron: 40 1140 2017 0000 4002 1305 0020