Kosmos! To słowo idealnie oddaje o co chodzi na tej płycie. Kosmos – w sensie jak najbardziej dosłownym.

REKLAMA
To jest zespół, którym powinni się zainteresować ci, którzy szukają na współczesnej scenie alternatywnej czegoś, co jest zupełnie inne od całej reszty, ci którzy lubią, kiedy muzyka jest o czymś, a w kontekście jego ostatniej płyty - ci, którzy fascynują się kosmosem. Grupa Public Service Broadcasting nagrała bowiem album, który tak samo jak zestawem nowocześnie brzmiących, nietypowych kompozycji, mieszczących się gdzieś w okolicach klubowej muzyki elektronicznej, jest czymś na kształt słuchowiska radiowego, poświęconego podbojowi kosmosu.
To drugie nie może w ogóle dziwić w przypadku zespołu o takiej nazwie. Tym bardziej, że ta nazwa nie jest oczywiście w żadnym stopniu przypadkowa – angielski duet rzeczywiście buduje swoje zaskakujące i nietypowe nagrania w oparciu o sample z publicznych rozgłośni radiowych, tworząc kompozycje, przy których można równie dobrze tańczyć w klubie, jak i słuchać z uwagą, dowiadując się najróżniejszych rzeczy o historii świata – sami muzycy wyrazili ten pomysł najbardziej trafnie, mówiąc swego czasu w jednym z wywiadów o tym, że chcą „uczyć przeszłości za pomocą muzyki przyszłości”.
Grupa powstała kilka lat temu w Londynie, założona przez dwóch muzyków, posługujących się pseudonimami J. Willgoose, Esq. i Wrigglesworth. Obaj są multiinstrumentalistami, żonglującymi instrumentami akustycznymi i elektronicznymi. Debiutowali w 2010 roku epką o skromnym tytule „One”, na której dali przedsmak swojego pomysłu na muzykę, dwa lata później, na kolejnej epce: „The War Room” zaprezentowali zestaw nagrań poświęconych wojnie, szerszy zakres tematów historycznych można było znaleźć na ich bardzo ciepło przyjętym debiucie, albumie o wymownym tytule: „Inform – Educate – Entertain”, wydanym w 2013 roku. Muzycy za pomocą swoich utworów informowali, edukowali i bawili m.in. takimi tematami jak: powietrzna wojna o Wielką Brytanię czy zdobywanie Mount Everestu.
Dziś powrócili z kolejną płytą długogrającą, zatytułowaną „The Race For Space”, swoistym concept albumem (data jego oficjalnej premiery to 24 lutego), poświęconym podbojowi kosmosu. Kolejne nagrania poświęcone są jego najważniejszym elementom: lotowi Gagarina (tego dotyczył pierwszy singel z płyty, z nazwiskiem pierwszego człowieka w kosmosie w tytule), śmiertelnym katastrofom czy lądowaniu na Księżycu. Materiałów dźwiękowych poświęconych tej tematyce w archiwach nie brakuje, więc Anglicy mieli z czego wybierać, tworząc swoje utwory zarówno z bardzo znanych sampli, jak i nagrań, które przez wiele lat leżały zapomniane na półkach dźwiękowych archiwów. W efekcie powstał album, na którym usłyszeć można wiele znaczących słów, jak i sporo bardzo różnorodnej, ale w wielu przypadkach - niezwykle przebojowej, muzyki.