Trzy dobre wiadomości na raz od jednego z najciekawszych punkowych debiutantów ostatnich lat: nowy utwór, kolejne koncerty i pierwsza wizyta w Europie - występ w prawdziwym punkowym raju: na festiwalu Groezrock.

REKLAMA
Beach Slang to zespół, który nie ma jeszcze w swoim fonograficznym dorobku nawet dziesięciu piosenek, zagrał - jak na amerykańskie warunki - niezbyt wiele koncertów, a mimo tego zdążył wywalczyć sobie bezdyskusyjne miano jednego z najciekawszych odkryć amerykańskiej sceny indie-punkowej ostatnich miesięcy, a właściwie wręcz lat. Członkowie grupy mają w ręku bardzo mocne argumenty w postaci przede wszystkim, po pierwsze, znakomitych piosenek, z których niemal każda ma w sobie coś z klasycznych punkowych hymnów, po drugie zaś - porywających koncertów, podczas których energia wprost kipi ze sceny, a uśmiech nie schodzi z twarzy pełnego entuzjazmu lidera, gitarzysty i wokalisty grupy.
Choć zespół istnieje dopiero kilka miesięcy, nie jest to bynajmniej formacja złożona z debiutantów. Wręcz przeciwnie - grają w niej prawdziwi starzy punkowi wyjadacze, którzy mają za sobą lata występowania w innych zespołach. Najsłynniejszym z nich był zdecydowanie Weston, w którym przez wiele lat grał lider Beach Slang, James Alex Snyder. Jego nowa formacja ma dziś na koncie dwie epki, które z miejsca zyskały niemal kultowy status zarówno dla tych, którzy od lat śledzą to, co dzieje się na amerykańskiej scenie emo-punka, jak i tych, którzy dopiero od niedawna zafascynowali się tą, powracającą coraz wyraźniej do łask, stylistyką.
Nic więc dziwnego, że sporym echem odbił się na amerykańskich blogach poświęconych takiej muzyce fakt, że grupa właśnie opublikowała nowy utwór - znalazł się on na kompilacyjnym albumie, zysk ze sprzedaży którego przeznaczony będzie na rzecz dzieci dotkniętych porażeniem mózgowym. Płyta nazywa się „Strength In Weekness” i cała składa się z nagrań utrzymanych w emo-punkowym klimacie.
Piosenka Beach Slang, zatytułowana „Too Late To Die Young”, choć nagrana została w wyciszonej, akustycznej wersji, to gotowy materiał na kolejny w dorobku zespołu punkowy hymn, z przebojową melodią i szczerym do bólu, pełnym emocji tekstem o próbach bycia alternatywnym, mimo dorosłości.
Zespół przy okazji ogłosił jeszcze jedną ważną dla wszystkich fanów informację - że wiosną wyrusza na długą trasę koncertową, podczas której zagra w sporej ilości amerykańskich miast. Dla fanów z Europy elektryzujący powinien być fakt, że zespół wybiera się wreszcie na stary kontynent - zagra koncert w prawdziwym punkowym raju, czyli na festiwalu Groezrock.
To dziś jedna z najważniejszych i najciekawszych imprez, prezentujących takie gatunki jak punk, hard core i emo. Odbywa się w maleńkiej miejscowości w Belgii, gdzie podczas dwóch dni na pięciu scenach wystąpi kilkadziesiąt zespołów ze ścisłej światowej czołówki takiego grania, m.in. takie grupy jak: Refused, Against Me!, Title Fight, As Friends Rust, Off!, Mineral, Defeater, The Hotelier czy Iron Reagan. Wygląda na to, że imprezy z takim line-upem po prostu nie można nie odwiedzić, jeśli chce się wiedzieć, co oferuje dziś scena punkowa. A występ grupy Beach Slang z pewnością będzie znakomitym dodatkiem do tego, pełnego atrakcji, programu.