Record Store Day co roku przynosi mnóstwo niespodzianek. Ten utwór jest dla mnie jednym z najważniejszych muzycznych prezentów z okazji święta sklepów płytowych.

REKLAMA
Record Store Day to długi i trudny temat. Z jednej strony - znakomity pomysł, dzięki któremu w czasie, kiedy muzyka istnieje już niemal wyłącznie w abstrakcyjnej formie plików albo streamingu danych, przypomina się o tak tradycyjnych i wdzięcznych nośnikach, jakimi były płyty winylowe i o miejscach, gdzie można było je kupić. Z drugiej strony to oczywiście coraz większe źródło kontrowersji, wynikających z tego, że w praktyce ten znakomity pomysł sprowadza się tak naprawdę do wydawania limitowanych edycji płyt z niedostępnymi nigdzie indziej materiałem, które osiągają niebotyczne ceny na wtórnym rynku.
Ale to wszystko temat na zupełnie inne rozważania. A dziś warto skupić się na tym, co przyniósł tegoroczny Record Store Day. A ta piosenka to jeden z najlepszych prezentów, jakie mógł przynieść, dla każdego, komu klasyczny emo core jest bliski sercu. Oto bowiem, wracający po latach nieobecności, klasycy z amerykańskiej formacji Braid przygotowali siedmiocalowego singla, na którego stronie b znalazł się budzący odległe wspomnienia cover.
Piosenka „Because I Am” to bowiem oryginalnie dzieło kompletnie dziś zapomnianego zespołu o uroczo pretensjonalnej i kiczowatej nazwie Broken Hearts Are Blue, który przez moment, wiele lat temu, zrobił sporo zamieszania na scenie emo. Ta amerykańska formacja pojawiła się w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych, w czasie, kiedy pierwsza fala emo-core’a, fala zespołów, którym wciąż bliżej było jednak do core’a niż do emo, zaczęła powoli ustępować fali drugiej, która przechyliła akcent na pierwszy człon tej nazwy. Brzmienie było coraz łagodniejsze, piosenki coraz bardziej melodyjne i przyswajalne. Niektórym zupełnie się to nie podobało, inni zobaczyli szansę na zrobienie na tym sporych pieniędzy, co już wkrótce spowodowało powstanie komercyjnej, wydawanej przez wielkie wytwórnie odmiany emo. Ale to też zupełnie inna historia.
Muzycy Broken Hearts Are Blue w doskonały sposób połączyli ostrość z melodyjnością, szorstkość z przyswajalnością. Pisali piosenki, które natychmiast zapadały w serce i których nie dawało się zapomnieć. Pisali ładne, niemal poetyckie teksty o czymś, o czym na scenie niezależnej nie wypadało pisać tekstów - czyli o miłości. Nie bez powodu ich jedyna płyta długogrająca, album wydany w 1998 roku w wytwórni Caulfield Records, zatytułowany był „Truth About Love”.
Grupa zniknęła bardzo szybko, chyba nigdy nie odwiedzając Europy. I wydawałoby się, że nie pamięta dziś o niej już zupełnie nikt, kiedy nagle muzycy Braid przypominają o niej w tak spektakularny sposób. To, obok opublikowanego niedawno przez brytyjski zespół Joanna Gruesome coveru piosenki zespołu I Hate Myself, kolejny ukłon w stronę klasycznego, coraz bardziej zapomnianego, emo z drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych.