
Piętnaście dni po oficjalnym nadejściu wiosny moja łopata od śniegu wciąż nie odpoczywa. Sanki schowałem w przypływie optymizmu już jakiś miesiąc temu - jak się okazało niepotrzebnie. Wczoraj w telewizji usłyszałem, że ta śnieżna zadymka za oknem to skutek ocieplenia klimatu.
REKLAMA
No tak, pomyślałem, przecież to oczywiste! Klimat na świecie się ociepla, więc w Polsce jest coraz zimniej. Czyli wszystko tak jak zwykle...
