O autorze
Lubię pisać, bo pozwala mi to poszerzać horyzonty. Tutaj postaram się przedstawić wnioski z ciekawych badań lub wypowiedzi światowych ekspertów. Poruszam się w tematach rozwoju osobistego, nauki, umysłu czy społeczeństwa. Niewykluczone, że wspomnę też coś o religii czy relacjach międzyludzkich.

Przestań odrzucać negatywne myśli – przyjmij je

pexels.com
Przez całe lata wielu ekspertów uparcie twierdziło o konieczności zmieniania negatywnych myśli na pozytywne. Na pierwszy rzut oka ta strategia wydaje się mieć sens. Kiedy negatywna myśl zacznie rozbrzmiewać w głowie, powinniśmy natychmiast znaleźć jej przeciwieństwo – pozytywną myśl, na której moglibyśmy się skupić.


Inni specjaliści sugerowali nie dawanie nawet cienia szansy na pojawienie się negatywnych myśli poprzez ciągłe powtarzanie różnego rodzaju afirmacji. Jasne, to dobry pomysł. Wypróbowana i znana technika, bardzo praktyczna i przydatna. Jednak i ją należy traktować bardziej jako chwilową taktykę, niż długoterminową strategię.

Jeśli chcesz radzić sobie z negatywnymi myślami w mądrzejszy sposób, który sprawdzi się w dłuższym czasie, sugeruję, abyś przestał się nimi brzydzić. Musisz raczej zaakceptować je w swojej głowie, wyciągnąć na powierzchnię i zaobserwować. Wiele osób postrzega negatywną myśl jako czynnik sprawczy wszelkich zachowań. Pojawia się ona z konkretnej przyczyny, a twoje zachowanie względem niej wywołuje jakiś efekt.

Jeśli u ciebie pojawiła się negatywna myśl, która sprawia, że czujesz się smutno, smutek ten może sprawić, że sięgniesz po alkohol. Dzięki przepracowaniu pojawiającej się w głowie myśli usuniesz motywację do picia napoju z procentami. Pewnie sądzisz, że to głupie, co? Proponuję zatem wypełnić głowę przygnębiającymi myślami, które pojawiają się zazwyczaj w ciężkich chwilach, a dziwnym trafem włączy się w tobie chęć na kieliszka (albo na dużą ilość słodyczy, papierosy, itp.)


Przyjmijmy więc, że negatywną myśl będziemy postrzegać jako przyczynę następujących po niej zachowań. A co, jeśli to o niej zaczęlibyśmy myśleć, jak o efekcie czegoś innego? To by oznaczało, że to „coś innego” musi zmienić się najpierw. Co byłoby, gdybyśmy przyjęli inne podejście? Co byłoby, gdybyśmy na negatywną myśl spojrzeli jak na skutek jakiegoś większego?

Dzięki takiemu odwróceniu ruchu przyczynowo-skutkowego w sprawie negatywnego myślenia (traktując ją jako efekt czegoś) możemy teraz zadać głębsze pytania: Dlaczego myślimy o tej myśli? Jaka jest przyczyna leżąca u podstaw tej konkretnej myśli? To pozwoli ci wyrwać się z roli „myśliciela negatywnej myśli” i wejść w pewnego rodzaju „diagnostę”.

Poniżej znajdziesz strategię, jak krok po kroku zbadać swoje negatywne myśli, rolę, jaką odgrywają one w twoim życiu i wreszcie – jak sprawić, by nigdy więcej się nie musiały się pojawiać.

1. Przyznaj, że masz w ją głowie.

Uświadom sobie fakt, że w danej chwili w twoim umyśle płynie sobie negatywna myśl, zamiast od razu zmuszać się do „nałożenia” na nią jakiejś pozytywnej. Zmuszanie się jedynie pogorszy sprawę. Pojawia się myśl, rozpoznajesz ją i gorączkowo przeszukujesz umysł, by znaleźć pozytywną, która ją zastąpi.

Co się dzieje jeszcze? Gdy próbujesz znaleźć ten „zamiennik” czujesz się niespokojny, zdenerwowany i powoli wypełnia cię poczucie winy. Ale w końcu! Znajdujesz pozytywną myśl, zastępujesz ją i hurrra, wreszcie ją zmiażdżysz. Ale nie możesz, bo po kilku chwilach, minutach, godzinach lub pod koniec dnia znów wita cię w głowie. To jest jak próba pozbycia się chwastów poprzez przykrycie ich kamieniami. Zawsze odrosną, znajdą inną drogę wokół skały.

To samy dotyczy negatywnych myśli. Zatem pierwszym krokiem niech będzie uświadomienie sobie pojawienia się jej w głowie.

2. Zaakceptuj ją

Jest ona częścią ciebie, Zamiast zaprzeczać jej istnieniu, zaakceptuj, że oto znajduje się w twojej głowie i że jesteś gotów się nią zająć.

Jeśli posiadasz w swoim domu psa, z pewnością wiesz, że najlepszym sposobem, aby nie odstąpił cię nawet na krok, jest próba odsunięcia go od siebie. Za każdym razem, gdy odsuwasz czworonoga od siebie, pies przysunie się jeszcze bliżej. Podobnie jest z negatywną myślą – im mocniej ją odpychasz, tym bliżej ciebie się znajdzie.

3. Pozwól jej odpłynąć

Podziękuj jej za pojawienie się w twoim życiu i pozwól jej odpłynąć w kierunku, w który zmierza. Gdy to zrobi, możesz swobodnie zastąpić negatywną myśl, pozytywną. Co się stanie, gdy umieścisz w świetle reflektorów niepożądaną myśl? Zobaczysz, że w rzeczywistości nie ma żadnego znaczenia.

Jest to strategia, którą wielu stosuje od dawna z ogromnym powodzeniem. Na pewno nadal korzystają z afirmacji lub innych szybkich rozwiązań. Prawie każda metoda jest dobra, jeśli pozwala człowiekowi na pozostanie w pozytywnym nastroju i uniemożliwia robienie złych rzeczy. Ale ponieważ przeciętnemu człowiekowi przelatuje przez głowę 50.000 – 60.000 myśli dziennie, trudno stawić im czoła. Kilka negatywnych myśli zawsze przyczepią się do głowy.

Najlepszą radą, jaką można udzielić w tej sprawie jest to, aby nie wariować. Po prostu potwierdź istnienie myśli, zaakceptuj ją i pozwól jej swobodnie odpłynąć. Zaobserwuj, co się wtedy stanie.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...