
Często spotykam się z tym, kiedy ktoś mówi: "Powinniście dostać", "dam Wam" i innymi temu podobnymi zwrotami.Krew mnie zalewa. Ja nic nie chce dostawać! My nie działamy po to by "dostawać". Jak to wygląda? a jak wyglądać może... Porozmawiajmy.
REKLAMA
Kiedy przychodzę do urzędu, czy spotykam się z przedsiębiorcami, mieszkańcami, to często myślą oni w takich właśnie kategoriach. Według mnie spowodowane to jest brakiem poczucia wspólnoty. Nie myślimy o naszej gminie, dzielnicy, jako o czymś naszym. Przystanek nie jest nasz, droga też nie nasza... Skoro więc jakaś instytucja chce rozwiązywać problem pewnej grupy społeczeństwa to każdy z pojedynczych jego uczestników nie czuje, że ta instytucja pracuje dla niego.
O kim mówimy?
W każdej społeczności są grupy potrzebujące wsparcia. Czasami jest to związane z ich sytuacją materialną, czasami zdrowotną. Mogą być wykluczone, bądź spychane na margines. Mogą to być osoby niepełnosprawne, może to być jakaś mniejszość wyznaniowa lub etniczna. Na taką uwagę zasługują osoby nadużywające alkoholu i ich rodziny. Problemów jest wiele i w każdej gminie można się z nimi spotkać. Możemy odwracać wzrok i nie widzieć dzieciaków "tkwiących w bramie", bitych, osób spędzających całe życie pod sklepem. Możemy nie myśleć o osobach niepełnosprawnych, bo "dobrze, że mnie to nie dotyczy", udawać, że ich nie ma. Możemy...i wielu z nas się to udaje... niestety.
Zadaniem samorządów jest rozpoznawanie ważnych spraw dla społeczeństwa i zapewnianie opieki "tym sprawom". Uchwalany jest budżet gminy, pozyskiwane są środki z podatków oraz z różnych źródeł centralnych i instytucje gminne "działają". Działają różnie i nie można tutaj generalizować, bo skrzywdzilibyśmy wielu ludzi, którzy wkładają serce w swoją pracę. Niestety często te pieniądze są wydawane nie umiejętnie, a często wcale nie chodzi o pieniądze.
Co możemy zrobić?
Cóż, może to zabrzmi banalnie, ale nie patrzeć na innych tylko właśnie robić. Wyobraźmy sobie organizacje, która może się zająć ważną społecznie sprawą, opłaci specjalistę do wykonania odpowiedzialnej pracy, wesprze go wolontariuszami to możemy uzyskać efekt nie tylko polepszenia sytuacji życiowej danej grupy społecznej, ale również możemy osiągnąć kilka innych korzyści. Po pierwsze wolontariusze. Będą oni mogli zdobyć doświadczenie życiowe i zawodowe, a także spędzić świetnie czas. Po drugie społeczeństwo. Jeśli wszystko jest sprawnie zarządzane, wyda mniej środków, niż na pracę zatrudnionych urzędników, a efekty mogą być o wiele lepsze. Po trzecie aktywizacja i integracja. Osoby angażujące się w pomaganie czują się potrzebne, nawiązują się relacje społeczne z osobami otrzymującymi tą pomoc. Może być to dla nich sens życia, coś dzięki czemu poczują się, jak to jest być "człowiekiem", a nie tylko korporacyjną maszynką do powiększania kwot w arkuszu Excel.
Ja nie chce nic dostawać. Pieniądze są potrzebne i jak ktoś mówi inaczej, to znaczy, że ma coś do ukrycia. Są one ważnym narzędziem, dzięki któremu możemy "coś zrobić", a dzięki wspólnemu wysiłkowi każda moneta może dać o wiele więcej wartości, niż znajdujący się na niej nominał.
