Do boju Polsko
Do boju Polsko http://img101.imageshack.us/img101/9492/plan6letnipx6.jpg

Można zauważyć, że nasze dzisiejsze społeczeństwo dzieli się na tych obywateli, którzy są całkowicie pochłonięci turniejem Mistrzostw Europy w piłce nożnej, oraz tych którym od tejże imprezy robi się już...słabiej. Co może przynieść ta impreza organizacjom pozarządowym? Może uda się przykuć uwagę naszych kibiców i nie-kibiców dzięki atmosferze po meczu z Grecją do dyskusji.

REKLAMA
Co ta impreza przyniesie organizacjom?
Odnoszę wrażenie, że bezpośrednio nic nie przyniesie, a obawiam się, że niektórzy będą mieli mniej czasu niż zwykle. Chociaż mogę się mylić...mam nadzieję. Ale przejdźmy do konkretów.
Jestem pod wrażeniem ilości osób, które zgłosiły się do wolontariatu na Euro. Na 5500 miejsc zgłosiło się 23 965 osób. Na co dzień w Polsce 11% ludzi jest bardziej, lub mniej, zaangażowanych w wolontariat. Plasuje nas to w ogonie Europy. Eksperci wskazują, że wynika to z trzech przyczyn: braku tradycji wolontariatu przekazywanej z pokolenia na pokolenie, pęd ku karierze i zarabianiu pieniędzy, oraz relatywnie niska świadomość znaczenia i możliwości pomocy. Czy zatem dzięki Euro zyskamy kolejną rzeszę wolontariuszy, którzy będą ambasadorami wolontariatu? Liczba 5 500 osób w przeliczeniu na jedną imprezę rzeczywiście musi robić wrażenie, jednakże w skali całego społeczeństwa jest jedynie kroplą w morzu. Może zatem dzięki rozległej sieci autostrad i nowoczesnej infrastrukturze transportowej ludzie zachłysną się swoim bogactwem i zaczną zwracać większą uwagę na innych. Patrząc na atmosferę panującą wokół inwestycji związanych z Mistrzostwami Europy można być w tym względzie umiarkowanym sceptykiem. Zatem zostaje nam zwiększenie świadomości. Niestety wolontariusze giną w całej tej przeolbrzymiej organizacji, pod hektolitrami Coca-Coli i tonami frytek z sieci McDonald's.
Nie chcę być odebrany jako malkontent, bo jestem bardzo entuzjastyczny względem całej tej imprezy - zwłaszcza dzięki meczowi Rosja - Czechy. Chciałbym abyśmy wszyscy myśleli w kontekście swojego patriotyzmu nie tylko oceniając kto gdzie i kiedy stał, a gdzie stoi teraz, nie tylko podczas wymachiwania flagą, kiedy Lewandowski ma piłkę przy nodze, a przede wszystkim co może zrobić. Naprawdę daje to olbrzymią frajdę. Jestem pewien, że porównywalną z sukcesem reprezentacji.