W klerykalnej Polsce, zdominowanej przez konserwatywną ideologię patriotyzm przybrał rolę głupawego czczenia i celebrowania kolejnych przegranych powstań. Wszystko otoczone obłudną troską, że wszystko zrobi się dla Polski. Niczego jednak nie robi się dla obywateli.
REKLAMA
Prawicowy patriotyzm, który odrzucam polega właśnie na udziale w nabożeństwie, składaniu modłów za Ojczyznę - swoją drogą, jeśli dzięki Bogu odzyskaliśmy niepodległość, jakby chcieli niektórzy, to zabory również były jego „zasługą”?- składaniu kwiatów na grobach bohaterów, zazwyczaj polityków i wojskowych. Przykład Powstania warszawskiego pokazuje dobitnie, że większą czcią cieszą się właśnie Ci pierwsi, mimo że tych drugich zginęło kilkadziesiąt razy więcej. Mimo to cześć oddaje się powstańcom, a nie ludności cywilnej, która znosić musiała ból, cierpienie, i śmierć. Wszystko przez głupie decyzje panów polityków. A jak śpiewa Maria Peszek na swojej ostatniej płycie - „Lepszy żywy obywatel, niż martwy bohater”. Nigdy się tego po sobie nie spodziewałem, ale jestem chyba tym samym obrońcą życia.
Podobnie ma się sprawa z mordem polskich oficerów w Katyniu. Zastanawiał się ktoś, dlaczego tak bardzo pompuje się tę traumę? Jednym z powodów jest z pewnością kłamstwo, jakim obrosła ta tragedia. To zrozumiałe, że po latach kłamstwa, teraz można uczcić tych, którzy w bestialski sposób zostali zamordowani. Ale! Ilu i kto tam został zamordowany? To była przedwojenna polska elita, prawnicy, lekarze, wojskowi, policjanci, nauczyciele. Z rozkazu Stalina zginęło wówczas ok. 22 tys, polskich obywateli. A ile i kto został zamordowany przez faszystowskich siepaczy z UPA na Wołyniu? Tam mordowani byli zwykli obywatele, nie wykształceni, zapewne wielu z nich było analfabetami, gdyż elity II RP o nich zapomniały. To zwykli chłopi, których w średniowiecznych warunkach wymordowano w liczbie ok. 60 tys. A więc kilka razy więcej niż w Katyniu. Mimo to, nasze władze jakoś z ukraińską stroną potrafiły się porozumieć. Nie ma u nas jakiejś mega ukrainofobii. Jest z kolei ogromna rusofobia, mimo iż z racjonalnego punktu widzenia, to Ukraina wymordowała więcej naszych obywateli. Polityka jednak rządzi się swoimi prawami.
A jak to wszystko wygląda dziś? Cała masa wykształconych bardziej i mniej młodych ludzi nie ma pracy. A Ci, którzy jakimś cudem ją mają, pracują na umowach śmieciowych. Nie mogą więc sobie pozwolić na wiele. Nasze dzieci są jednymi z najbiedniejszych w Europie. Nie od dziś wiadomo, że nie ma większego wstydu dla władzy, niż biedne i głodne dzieci. Zarówno młodzi jak i dzieci nie mają chyba czego świętować. Bo to, że mogą mówić po polsku, to trochę za mało.
Patriotyzm dla mnie to przede wszystkim umiłowanie kultury, literatury, krajobrazu, natury. Kult pracy. Patriota to człowiek- jak powiedział wielki nasz poeta Mickiewicz – chce swój naród „podnieść, uszczęśliwić, chce nim cały świat zadziwić!”. Jesteśmy w Polsce, by pracować i budować pomyślność Polski oraz jej obywateli. Bo praca uspołecznia. Co mi po patriotyzmie, gdy nie mam kasy i nie starcza mi na nic...
