Po kompromitującej porażce z Ukrainą 1:3 na Stadionie Narodowym, na piłkarzy i trenera posypały się cięgi za styl, brak wizji i zaangażowania. Słusznie, ciężko bowiem chwalić piłkarzy za to, co widzieliśmy w sobotę. Szansa na Mundial ciągle jednak jest duża.

REKLAMA
To dopiero pierwsza nasza porażka. Do końca eliminacji jeszcze mnóstwo spotkań, w których można zdobyć niezbędne dla nas punkty. Powiedzmy to sobie uczciwie- mamy obecnie najlepszych piłkarzy od kilku dekad. Grają w świetnych ligach, są tam pierwszoplanowymi postaciami, nie grzeją ławy, są częścią składową swoich zespołów, w których odnoszą większe lub mniejsze sukcesy. Mamy świetnych bramkarzy- trochę szkoda, że takiego przesytu nie ma w ataku- mamy najlepszego strzelca Bundesligi, Piszczek i Błaszczykowski to również znane w Europie marki. Reszta to piłkarze solidni, których nie skreślałbym od razu.
Pamiętam doskonale początek eliminacji na Euro 2008. Leo Beenhakker dopiero co objął kadrę po Pawle Janasie, który nie sprawdził się na MŚ w Niemczech. Magia znanego nazwiska nie pomogła. Bowiem w pierwszym naszym meczu o punkty przegraliśmy, w identycznym stylu i również 1:3 z Finlandią w Bydgoszczy. Tony oburzenia były identyczne jak te po meczu z Ukrainą. Później jednak reprezentacja szła jak burza, zostawiając w tyle ówczesną trzecią drużynę świata, Portugalię, z który wygraliśmy w Chorzowie 2:1. Nie było to wówczas zwycięstwo przypadkowe. Wygraliśmy w świetnym stylu po dwóch bramkach Ebiego Smolarka. Do dziś nie widziałem lepszego meczu biało-czerwonych. W końcu przyszedł awans na historyczny udział w Mistrzostwach Europy.
Nie oczekuję od reprezentacji cudów. Oczekuję przede wszystkim podejścia do każdego meczu w sposób należyty. Nie do przyjęcia jest bowiem fakt, iż piłkarze po meczu jednogłośnie przyznają, że zabrakło im ambicji. No czego jak czego, ale tego właśnie zabraknąć nie może! Mecz z San Marino to formalność, ale ważniejsze od wyniku będzie styl i koncepcja jaka w tym meczu zostanie zaprezentowana. Wierzę, że wszystko jest jeszcze możliwe!
Ps: Znawca futbolu, Janusz Palikot, erudyta, filozof, człowiek oczytany, stwierdził, że „Polacy to gówniarze, zera, szambo”. Rozumiem rozgoryczonego kibica, ale twierdzenie, że to wina Kościoła i edukacji to jakaś schizofrenia.