Talibowie w Polsce, którzy od lat gardłują o tym, że płód jest dzieckiem i należna jest mu ochrona od poczęcia po naturalną śmierć po raz kolejny wykazali się obłudą. I to najnbardziej perfidną, gdyż ofiarą ich chorej moralności stało się dziecko.
REKLAMA
Nie od dziś wiadomo, że płód jest ważniejszy od dzieci, bo dzieci w Polsce nie są już tak atrakcyjni, jak płód. Żadnej w tym logiki, ale czy w ustach religijnych fanatyków logika ma jakieś znaczenie? Sprawa księdza, który we własnej chacie, szumnie zwanej plebanią, sprowadził swoją kochankę, która miała urodzić mu potomka, jest bulwersująca. Ksiądz olał kochanicę , dziecko urodziło się martwe, a ksiądz długo nie wzywał karetki, chociaż kobieta prosiła o pomoc. Prokuratura oceniła, że zachowanie księdza nie było przestępstwem, bo ksiądz nie zdawał sobie sprawy z zagrożeń związanych z porodem. Urocze, prawda? Nie zdawał sobie sprawy?! Co innego płód. Z nim zapewne ksiądz nie miałby wątpliwości co zrobić. W tym jest specjalistą. Płód bowiem jest dzieckiem, ale dziecko nie jest człowiekiem, jeśli jest dzieckiem księdza.
Co robił wówczas ksiądz, gdy jego partnerka konała w bólach? Mówił różaniec, słuchał jedynie słusznego radia, oglądał pornosa? Nie, po prostu słuchał muzyki w rytmie której zapewne zagłuszyć chciał wrzaski swojej kochanki. Za nieudzielenie pomocy na drodze grozi odpowiedzialność karna. Mi, Tobie i innym, jeśli jednak uległeś ideologii gender i nosisz sukienkę, oczywiście czarną, aby dodać splendoru, masz szczęście. Możesz być obrońca życia, nakazywać kobietom rodzenia dzieci z gwałtów, twierdzić, że aborcja to morderstwo. Prokuratura niczym Piłat, umyła ręce. Gdzie są panowie Karnowscy, Zoll, Terlikowski, Gowin ze swoimi komentarzami o atakach na Kościół? Bo kontrolować to oni, nie ich!
W Święta katolicy czcić będą małego Jezuska. Widomo, cud narodzin i w ogóle. Chociaż jakby się tak dobrze zastanowić, to nie pasuje on do współczesnego obrazka kreowanego przez Kościół, bowiem nie został poczęty naturalnie. Jezus był też symbolem kultury śmierci, wiedział bowiem, że zginie i zrobił to świadomie. Ale on z kolei został królem, ja zostanę mordercą. A ów ksiądz? On pozostanie czarny. Hej kolęda, kolęda...
