Czy powinienem iść na psychoterapię? A właściwie co to jest ta psychoterapia? Jak to działa? Czy w ogóle pomaga? Jak naprawdę wygląda wizyta u psychoterapeuty i co ja mam tam mówić? Czy mam leżeć na kozetce albo się otworzyć? Czy mam depresję albo nerwicę – takie pytania często zdają sobie ludzie szukający wiedzy o psychoterapii....
REKLAMA
Polska jest w ogonie Europy, jeśli chodzi o opiekę psychoterapeutyczną; jesteśmy na ostatnim miejscu pod względem dostępności psychoterapii, na równi z Rosją i z Ukrainą. Co gorsza ta dostępność jest 30 razy mniejsza niż we Włoszech czy w Niemczech (dane z 2010). Ale mamy psychoterapeutów, mamy także dobrych psychoterapeutów i mamy mnóstwo tych, co się podają za psychoterapeutów, a nimi nie są. Jak się w tym połapać? Jak nie trafić na szarlatana? Jak poznać czy ktoś jest dobrym psychoterapeutą? Kto mi może pomóc?
Media są pełne historii - a to o psychologu, co obmacywał pacjentki, a to o psychologu, który „bił, kopał i gryzł” żonę i przyjaciółkę, a to o psychiatrach znęcających się nad chorymi w szpitalu.
Nikt i nic nie uchroni nas przed próbami nadużycia ze strony nieetycznych specjalistów. Ani państwo ani korporacje zawodowe ani organizacje konsumenckie.
Ale mając wiedzę jak powinien być wyszkolony specjalista, co robi a czego nie robi, ochronimy się sami.
Ale mając wiedzę jak powinien być wyszkolony specjalista, co robi a czego nie robi, ochronimy się sami.
Mając wiedzę o metodach leczenia, o zaburzeniach, o psychoterapii możemy jako konsumenci podejmować świadome decyzje dotyczące naszego zdrowia, oparte na informacjach. I będziemy sami umieli oceniać czy trafiliśmy do odpowiedniego specjalisty i czy nam dobrze pomaga. I po to będzie ten blog.
Psychoterapia jest moją pasją. Dlatego praca jako psychoterapeuty, superwizora, naukowca jest ciekawa, jest dla mnie radością i przyjemnością. Wiedza pochodząca z dyscypliny naukowej, którą jest psychoterapia, pomaga też lepiej rozumieć i przewidywać zjawiska społeczne – to także jest pasjonujące i będę o tym pisać.
Martwi mnie, że wiele osób ma błędną wypaczoną wiedzę o psychoterapii, zdrowiu czy leczeniu. Że w potocznej świadomości dominują przesądy i mity a tak mało jest wiedzy opartej na osiągnięciach nauki. I to wśród potencjalnych pacjentów, publicystów i decydentów.
Skutek? Ci co by mogli skorzystać, źle trafiają albo wcale nie docierają na psychoterapię; ci co powinni rzetelnie informować robią to błędnie i w końcu konsumenci podejmują szkodliwe dla siebie decyzje. A jako społeczeństwo mamy mniej ludzi szczęśliwych i zdrowych niż byłoby to możliwe przy ilości i kompetencjach polskich psychoterapeutów.
I o tym także będzie mój blog. Zapraszam.
