Czy psychoterapeuci to tacy ludzie jak w „Bez tajemnic”? Czyli histeryczni i nieautentyczni jak postacie odgrywane przez Radziwiłłowicza i Jandę? Jeżeli by zdarzył się taki psychoterapeuta oznaczałoby to trzy rzeczy naraz:
REKLAMA
1. że taki człowiek nie przeszedł własnej efektywnej psychoterapii, 2. że nie ma pojęcia jaki wpływ na innych (pacjentów, osoby superwizowane) wywiera jego/jej dewiacyjne zachowanie, 3. że nie ma kompetentnego superwizora* (czyli takiego który sam z sukcesem przeszedł własną psychoterapię i ma kompetencje superwizorskie).
Czy to znaczy, że na pewno nie istnieją tacy psychoterapeuci? Niestety nie. Psychoterapeuci nie są wolni od takich samych defektów charakteru jakie zdarzają się niepsychoterapeutom. Obie postacie; psychoterapeuty i superwizora demonstrują, czytelne dla klinicysty, typowe cechy osobowości histerycznej: przerysowywanie ekspresji emocjonalnej, które paradoksalnie chroni daną osobę przed doświadczaniem prawdziwych uczuć, niewiarygodność i fałsz tejże ekspresji, silna potrzeba skupiania uwagi otoczenia, egzaltowany sposób mówienia z tendencją do globalności, teatralność zachowania. Nasilenie tych cech każe podejrzewać zaburzenie osobowości. A zaburzenie osobowości jest takiego rodzaju zaburzeniem, które nie powinno być udziałem psychoterapeuty. Z wielu powodów.
Tu chcę czytelników uspokoić: profesjonalni psychoterapeuci, aby móc uzyskać uprawnienia zawodowe, w większości kierunków psychoterapeutycznych przechodzą obligatoryjną psychoterapię własną. Takiego wymogu nie ma w żadnym innym zawodzie. Jak wskazują kluczowi naukowcy eksplorujący psychoterapię, osobista psychoterapia psychoterapeutów podnosi jego umiejętności tworzenia sojuszu terapeutycznego, empatii, daje zrozumienie jak to jest być pacjentem, buduje umiejętności interpersonalne. Dodatkowo daje psychoterapeucie „znajomość terytorium”, dzięki czemu może być dobrym przewodnikiem dla pacjenta po terenie jego psychiki . A przede wszystkim, daje możliwość „wyleczenia” tych swoich skłonności, które mogłyby być szkodliwe dla pacjentów i w ten sposób chroni pacjentów. WAŻNE: Ktoś kto nie przeszedł własnej udanej psychoterapii, a próbuje prowadzić psychoterapię, może być szkodliwy dla pacjentów.
Gdy z tą wiedzą przyjrzymy się ponownie owemu nieszczęsnemu serialowi, zrozumiemy dlaczego psychoterapeuta nie powinien być taki jak bohaterowie „Bez tajemnic”. Osoby, które mają wydatne cechy zaburzenia osobowości i w dodatku są tego nieświadome, wykorzystują pacjentów do zaspokajania swoich potrzeb. Tutaj mogłaby to być potrzeba bycia w centrum uwagi, wykorzystywanie pacjentów, często subtelne, by podziwiali terapeutę, autokreacja zgodna ze swoim (tu nieznośnie naiwnym) wyobrażeniem silnego superwizora, niewłaściwe seksualizowanie relacji z innymi ludźmi, oraz – niepokojący brak świadomości jaki wpływ wywiera na pacjentów lub osoby w superwizji. No i mamy niezły pasztet.
A co powinien zrobić taki psychoterapeuta i superwizor w realu? Pójść czym prędzej na własną porządną wglądową psychoterapię i na urlop. I pracę podjąć dopiero, gdy superwizor oceni, że to ma sens. A jeśli urlop do czasu przepracowania centralnych dysfunkcji byłby niemożliwy, to pracę z pacjentami/ superwizowanymi powinni poddać ścisłej superwizji, najlepiej z obligatoryjnym nagrywaniem sesji. Nota bene nie byłabym nadmierną optymistką co do prognozy ich psychoterapii i doradzałabym zmianę zawodu na – aktorstwo, pracę na scenie, pracę w szkolnictwie lub w handlu, bo tam cechy histeryczne są pomocne.
A co powinien zrobić taki psychoterapeuta i superwizor w realu? Pójść czym prędzej na własną porządną wglądową psychoterapię i na urlop. I pracę podjąć dopiero, gdy superwizor oceni, że to ma sens. A jeśli urlop do czasu przepracowania centralnych dysfunkcji byłby niemożliwy, to pracę z pacjentami/ superwizowanymi powinni poddać ścisłej superwizji, najlepiej z obligatoryjnym nagrywaniem sesji. Nota bene nie byłabym nadmierną optymistką co do prognozy ich psychoterapii i doradzałabym zmianę zawodu na – aktorstwo, pracę na scenie, pracę w szkolnictwie lub w handlu, bo tam cechy histeryczne są pomocne.
* superwizja w psychoterapii oznacza wspólne z psychoterapeutą analizowanie jego pracy z pacjentami. Jest praktykowana po to, by lepiej pomagał pacjentom. Zwykle superwizorem psychoterapii jest doświadczony, starszy stażem psychoterapeuta. Dodatkowo superwizja jest też formą szkolenia zawodowego, bywa środkiem kontroli jakości pracy psychoterapeuty i podstawą oceny tej pracy w programach szkoleniowych. Tym na czym się superwizor koncentruje może być diagnoza pacjenta, ocena relacji psychoterapeutycznej, analiza osobistego wpływu psychoterapeuty na sytuację terapeutyczną lub przygotowanie psychoterapeuty do stosowania odpowiednich strategii i metod psychoterapeutycznych. Superwizja może być indywidualna albo grupowa. Istnieje wiele metod i form superwizji. Jedna z nich, na przykład, nosi malowniczą nazwę „pluskwa w uchu”. Uwaga: nie każdy superwizor jest superwizorem psychoterapii. Istnieją „superwizorzy treningu psychologicznego”, którzy mają tyle wspólnego z psychoterapią co kierownik kolonii letnich z dyrektorem generalnym korporacji.
