-"Ty chyba "dziennikarko" z przeciętnej polskiej rodziny nie pochodzisz skoro w godzinę 80 złotych zarabiasz, na tyle pracuje się cały dzień. Kolejny przykład żałosnego "obiektywizmu" dziennikarskiego. zejdź do ludzi, zobacz jak muszą zap$^%$^ ać, żeby dach nad głową utrzymać i zjeść coś"- napisała miła Pani Julia pod moim ostatnim tekstem o magach co to zarabiają w mig. Napisała bo, pod wpływem telewizyjnej magi, pomyliły mi się cyfry i przelicznik. Ale zamiast napisać, że chyba błąd, że chyba coś nie tak z “internetowej Julii” wylała się cała złość za wszystkich, którzy muszą “zap$^%$^ ać, żeby dach nad głową utrzymać i zjeść coś” . Bo skoro ja nie muszę “zap$^%$^ ać ” a do tego mam co zjeść i gdzie mieszkać, to można po mnie pojechać. Można pojechać też po Kasi Tusk bo dziewczynie się udaje i wreszcie zatrzeć ręcę z satysfakcją, że “ustawioną” Figurę bił mąż. A Figurski, żeby już nigdy w życiu nie zjadł sushi, Cichopkowa nigdy nie spłaciła kredytu a każdy kto ma trochę więcej niż “zap$^%$^ ający Polak” powinien być spalony na stosie.
Cieszę się również, że udaje się Kasi Tusk. Fajnie, że potrafiła z bloga zrobić biznes i żyć z tego dobrze. Fajnie, że teraz tą wiedzą podzieli się z innymi. A, że jej za to zapłacą to jeszcze lepiej bo jej poziom życia wzrośnie i może sobie dokupi jacht pod kolor szpilek ..?Życzę jej tego.
Zresztą sobie też.
I Pani Pani Julio…
I naprawdę nie jest mi wstyd, że 80 zł na które ludzie zapierda….cały dzień, ja wydaję w 50 minut na masaż. Bo to też strasznie lubię.
Punkt Widzenia
