Odkąd w Łodzi wybudowano pierwsze w Polsce lofty, stały się one, podobnie jak Manufaktura wizytówką tego miasta. Każda kolejna władza i każdy kolejny szef promocji miasta Łodzi chwalił się pofabryczną inwestycją na prawo i lewo. Żaden folder ani publikacja reklamująca Łódź nie mogła wyjść z drukarskiej prasy jeśli nie było w niej zdjęć Loftów u Scheiblera. Jednak bajka się skończyła. Właściciel loftów złożył właśnie wniosek o upadłość. Ale nie o lofty tu chodzi a o miejsce gdzie je wybudowano. Miały być siłą napędową dla genialnej i przepięknej łódzkiej dzielnicy - Księży Młyn. Czy znowu szansa na ożywienie tego miejsca przepadła ?

REKLAMA
Poranna kawa niemal łykiem gorącym mi dziś rano w gardle stanęła. A wszystko gdy spojrzałam na łódzką stronę naszemiasto.pl. Krzyczący tytuł „Czy łódzki syndyk sprzeda słynne łódzkie lofty?”- postawił mnie szybko na zaspane nogi.
Ale jak to ?
logo
U Scheiblera fotopolska.eu

Gdy 7 lat temu australijski inwestor ogłosił budowę loftów w zabytkowej przędzalni Karola Scheiblera na Księżym Młynie, Łódź i zresztą nie tylko, oszalała z zachwytu. Były listy z nazwiskami tych, którzy ustawili się w kolejce po ceglany apartament, były rekordowe ceny za metr, celebryci reklamowali inwestycję swoimi twarzami, jednym słowem było szaleństwo.
Zazdrościła nam cała Polska, a w Łodzi każdy chciał mieszkać w zaadoptowanej na mieszkania fabryce.
Nie pamiętam dokładnie ale wtedy chyba władze miasta średnio sprawdzały inwestora. Później sprawdzili dziennikarze.
W tamtym czasie najważniejsze było, że inwestor był i chciał zaadaptować starą fabrykę zamiast ją wyburzać. Co robili namiętnie inni.
Później były potknięcia i opóźnienia.
Ale gdy pierwsi lokatorzy wprowadzili się do genialnie zaadoptowanej fabryki przyszła ulga i…
I długo wszyscy się zastanawiali dlaczego większość loftów stoi pustych.
Dziś Dziennik Łódzki pisze, że 66% mieszkań jest niesprzedana. Że do sądu wpłynął wniosek o upadłość MNE Investment a biuro sprzedaży zamknięto.
Problem jednak jest poważniejszy, znacznie poważniejszy niż setki nie sprzedanych loftów.
Miały być one siłą napędową dla Księżego Młyna, magicznej łódzkiej miejscówki.
Tekst linka
Lofty miały przyciągać zamożnych lokatorów a Ci mieli ożywić dzielnicę.
O tym póki co Łódź musi zapomnieć. Ale…
MNE Investment to jedna ze spółek córek Opal Property Developments SA, która posiada również secesyjną elektrownię i zabytkową tkalnie na Księży Młynie.
I tam ma powstać, albo miał powstać, projekt „Posiadło” . Na stronie inwestora można przeczytać :” W zabytkowych pofabrycznych budynkach na Księżym Młynie, będących kiedyś częścią dawnego imperium Karola Scheiblera firma Opal Property Developments zamierza pod szyldem "Posiadło Księży Młyn" stworzyć wyjątkowy punkt na mapie Łodzi. Nazwa miejsca nawiązuje do łódzkich tradycji i oznacza obszar, na którym prowadzono kiedyś działalność rzemieślniczo-przemysłową. Dziś chcemy zmienić to miejsce w kreatywną, artystyczno-biznesową przestrzeń, która swoją ofertą przyciągnie Łodzian oraz turystów.”
Tekst linka
Jedną z pierwszych namacalnych inwestycji ma być, albo miała, filia warszawskiej Fabryki Trzciny. Mają tam być też galerie, kawiarnie, jednym słowem ma się zadziać.
Księży Młyn miał- ma ożyć i to intensywnym życiem kulturalnym.
Tylko czy w tej sytuacji ożyje ?
Czy może znowu starci swoją szansę ?
Punkt Widzenia