
Turystyka dziecięca i młodzieżowa to odrębny fragment rynku turystycznego. Dla wielu, zwłaszcza tych, którzy z tematem stykają się po raz pierwszy, to prawdziwa czarna magia. Wcale nie dlatego, że w grę wchodzą szpiczaste kapelusze, magiczne różdżki i czarodziejski proszek. W ocenie specjalistów branży, to sektor dużo bardziej skomplikowany w samej organizacji i ponoszonej za niego odpowiedzialności od innych. Liczba przepisów, obwarowań, norm do spełnienia, zgłoszeń, wymogów, kontroli jest tak duża, że zawodowo bardzo ciężko jest podjąć się tego zadania. Do tego dochodzi baczne oko każdego rodzica, zwiększona czujność mediów, stały kontrolny nadzór wielu instytucji. Może właśnie dlatego biur, które podejmują się tego zdania wcale nie jest tak wiele, a większość z nich dzięki doskonałemu rozeznaniu tematu i wysokiej specjalizacji pozostaje na rynku od 16, a nawet 18 lat.
Od kilku lat najmodniejsze i najbardziej poszukiwane są dłuższe i mocno nasycone programowo, artystyczne obozy twórcze i kreatywne. Charakteryzuje je tematyczne hasło przewodnie, np.: taniec, teatr, śpiew, gra na wybranym instrumencie, foto, video, etc. Realizowany na nich temat jest mocno pogłębiony i wsparty niejednokrotnie wybitnymi specjalistami. Takie propozycje to niemal 1/4 całości sprzedawanej oferty. Nieco niżej, w nieformalnej hierarchii, znajdują się obozy aktywne i przygodowe, a jeszcze niżej jedno dyscyplinarne typu: żeglarstwo, piłka nożna czy jazda konna. Odrębną grupą tematyczną są obozy i kolonie językowe, a organizacyjną obozy harcerskie i np. przy parafialne.
Warto podkreślić, że dzisiejsze bazy kolonijne i obozowe, wzorowane były pierwotnie na disneyowskich produkcjach typu Camp Rock czy Hannah Montana. Posiadają one rozbudowane zaplecze, o którym wielokrotnie marzą wielkomiejskie domy kultury, szkoły czy inne placówki dziecięce i młodzieżowe. Wspominaliśmy już wcześniej, że wiele uznanych biur turystyki młodzieżowej posiada własne obiekty lub inwestuje w nie, pospołu z jego właścicielem, w ramach zawieranej na wiele lat umowy. Jedno z biur chwaliło się kilka lat temu, że ich kolonijno-obozowa baza na Mazurach posiada aż 22 sale zajęciowe - od sal tanecznych z lustrami i poręczami, przez studia foto i video, sale komputerowe, aż po wygłuszone i profesjonalnie wyposażane pomieszczenia do nauki i nagrywania śpiewu i gry na instrumentach. Ośrodek został specjalnie przebudowany i wyposażony pod potrzeby biura i jego małoletnich podopiecznych. Ostatniego dnia każdego turnusu odbywają pokazy finałowe, na które zjeżdżają się rodzice i zaproszeni goście, często nawet lokalne media. Każdy ma okazję pokazać czego nauczył się przez ostatnie dwa tygodnie. Na pamiątkę uczestnicy otrzymują film z pokazu. Najlepsi wracają z nagrodami i listem gratulacyjnym skierowanym do dyrektora szkoły. Jak mówi młodzież - pełen wypas, po kokardy.
Przede wszystkim zgodny z wiekiem i zainteresowaniami. Grupa wyjazdowa nie powinna być młodsza i starsza od naszego dziecka, więcej niż 2 lata. Pamiętajmy, że 14-latek ma już zupełnie inne postrzeganie świata niż 9-latek. Im więcej szans na zawężenie wiekowe takiej grupy, tym lepiej. Mniej stresu, nudy i niepotrzebnych obaw o tzw. wzorce społeczne.
Większości rodziców, poszukujących najlepszego organizatora obozu czy kolonii sen z powiek spędza pytanie, czy kolonia lub obóz wybrany dla mojego dziecka jest legalny i zarejestrowany wszędzie tam gdzie trzeba. Innymi słowy czy jest on bezpieczny formalnie i prawnie. Gdyby tylko mieli na to czas i możliwości z pewnością pofatygowaliby się osobiście do Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN), a co najmniej swojego wojewódzkiego kuratorium oświaty (KO), powiatowych jednostek SENEPID'u, NFZ'u, WOPR'u i Bóg jeden wie, gdzie jeszcze. Wszak o dziecko dba sie wyjątkowo i wypuszczające je spod własnych skrzydeł na 10, 12 czy 14 dni trzeba wszystko skrupulatnie sprawdzić. Jest w tym sporo racji, ale również sporo przesady.
2. czy biuro organizuje także zimowiska, zielone szkoły, wyjazdy szkolne, etc. - nie jest to wydmuszka sezonowa,
3. czy widać pełną nazwę i dane kontaktowe organizatora, łącznie z adresem fizycznym siedziby, nr kont bankowych, nr lub skanem aktualnej polisy ubezpieczeniowej - łatwa weryfikacja,
4. czy na stronie dostępna jest cała oferta łącznie z wyszczególnionymi programami i turnusami, opisami i zdjęciami (filmami) miejsc, obiektów noclegowych - turystykę kupuje się oczami,
5. czy strona pozwala na bieżącą prezentację zdjęć lub/i filmów video z trwających lato obozów i kolonii - szansa na bieżący monitoring mocno uspokaja rodzica,
6. czy kanały społecznościowe są aktywne i aktualne; jak przedstawia się tam opinia społeczna,
7. czy oferta biura sprzedawana jest tylko przez samego organizatora, czy może także w systemie agencyjnym na terenie całego kraju - nie wszystkich to dotyczy, ale potencjalni kombinatorzy nie zainwestują w systemy rezerwacyjne i nie udostępniają swojej oferty w szerokiej sprzedaż,
8. co o samym organizatorze i jego ofertach znaleźć możemy na forach i portalach opinii,
9. czy, jak szybko i jak wyczerpująco biuro odpowiada na pytania dotyczące oferty telefonicznie i mailowo; czy wyczuwalna jest cierpliwość i chęć pomocy,
10. czy oferta przedstawia cenę całkowitą za imprezę oraz czy widoczna jest cena za ewentualne elementy dodatkowe (atrakcje fakultatywne, transport, etc.),
11. czy i kiedy otrzymamy bezpośredni kontakt do kierownika kolonii, wychowawców, opiekuna w czasie transportu; kontakt i adres do samego ośrodka pobytowego,
12. czy biuro udostępnia informację o opiece medycznej i zakresie ubezpieczenia (czy dziecko jest dodatkowo ubezpieczone od następstw nieszczęśliwych wypadków oraz - w przypadku wypoczynku zagranicznego - czy posiada ubezpieczenie kosztów leczenia),
13. czy i kiedy potwierdzana jest ostatecznie dana impreza - czasami w przypadku niewystarczającego zainteresowania biura mogą anulować imprezy.
Na ten element wciąż nie wielu z nas zwraca uwagę, a warto. Kolonie i obozy, w zależności od organizatora trwać mogą 7, 10, 12, a nawet 14 dni. Wybór jest spory. Wysłanie dziecka na taki wypoczynek niesie ogromne zalety w jego rozwoju społecznym i poznawczym. Uczy samodzielności, odpowiedzialności, pozwala sprawdzić się w czasie rozłąki. Przygotowuje dziecko na wiele momentów w życiu. Pozwala dzieciom odpocząć od rodziców, a rodzicom od dzieci. Higiena psychiczna jest doskonałym i bardzo potrzebnym elementem w procesie wychowania i zwykłego kochania naszych dzieci. Warto czasami zwyczajnie się na chwilę rozstać, aby od siebie odpocząć i mocno za sobą zatęsknić.
