Dziś, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem władzę nad Chinami obejmie piąta generacja przywódców urodzonych w latach 50tych.
REKLAMA
Zmiana na szczytach władzy w ChRL jest odwrotnością tego co przez ostatni rok obserwowaliśmy w Ameryce. Poprzedziły je żmudne negocjacje i konsultacje wewnątrz chińskich liderów, którzy starali się- często bezskutecznie- spowodować by do opinii publicznej nie przedostały się żadne przecieki. Jednak w dobie społeczeństwa informatycznego ( a w Chinach już ponad 50 % mieszkańców mieszka w miastach, a w sieci surfuje kilkaset milionów internautów) okazało się to nie do końca możliwe, chiński internet huczał od spekulacji, czy aby wszystko przebiega zgodnie z planem.
Zwłaszcza iż zjazd był wielokrotnie przekładany, a jego zwołaniu towarzyszyły dramatyczne okoliczności. Najpierw afera Bo Xilaia i jego małżonki ( morderstwo Brytyjczyka w hotelu), później ujawnione przez szefa policji rządzonego przez Bo Xiliai Chongqingu pogłoski o szykowanym zamachu stanu i pozbawienie go wszystkich funkcji publicznych a później wykluczenie z Partii ( i na dokładkę oskarżenie o korupcję i 150 kochanek), wreszcie burzliwe demonstracje antyjapońskie, zniknięcie przyszłego prezydenta Xi Jinpinga na dwa tygodnie we wrześniu i afera z chińskim premierem Wen Jiabao ( ujawnienie informacji o licznych biznesach jego rodziny).
Jakie wyzwania przed piątym pokoleniem?
Przede wszystkim osiągnięcie konsensusu między liderami, czyli udziałowcami China Inc. Jeśli Chiny uspokoją sytuację, będą mogły kontynuować ustalony przed 30 laty kurs Deng Xiaopinga, czyli zorganizować stabilne otoczenie zewnętrzne, ale też wewnętrzne dla dalszego rozwoju Chin.
To oczywiście będzie miało znaczenie dla Polski. Dziś, gdy w czasie kampanii wyborczej w Ameryce, rzadko wspomina się o Europie, a dominuje w niej Azja, już trzeba pytać nie tylko o to co Romney i Obama myslą o Polsce, ale także co myśli o niej Xi Jinping czy Li Keqiang. W Polsce działają już dwa chińskie banki, a Chiny, które wytypowały Polskę na strategicznego partnera w Europie Srodkowo Wschodniej przygotowały już infrastrukturę do prawdziwego Wejścia Smoka.
Przede wszystkim osiągnięcie konsensusu między liderami, czyli udziałowcami China Inc. Jeśli Chiny uspokoją sytuację, będą mogły kontynuować ustalony przed 30 laty kurs Deng Xiaopinga, czyli zorganizować stabilne otoczenie zewnętrzne, ale też wewnętrzne dla dalszego rozwoju Chin.
To oczywiście będzie miało znaczenie dla Polski. Dziś, gdy w czasie kampanii wyborczej w Ameryce, rzadko wspomina się o Europie, a dominuje w niej Azja, już trzeba pytać nie tylko o to co Romney i Obama myslą o Polsce, ale także co myśli o niej Xi Jinping czy Li Keqiang. W Polsce działają już dwa chińskie banki, a Chiny, które wytypowały Polskę na strategicznego partnera w Europie Srodkowo Wschodniej przygotowały już infrastrukturę do prawdziwego Wejścia Smoka.
Dlatego, choć dzisiejsze światowe media koncentrują się na niejasnych partyjnych rozgrywkach i personaliach, uważam że to co najważniejsze i najciekawsze wydarzy się w najbliższej dekadzie. I na pewno będzie miało to wpływ na sytuację w Polsce i życie przeciętnego Kowalskiego.
