O autorze
Od zawsze byłem wizjonerem i marzycielem. Pewnego dnia zapragnąłem opuścić krainę, w której mieszkałem przez większość część swojego życia. Tą krainą był mój tapczan a ja byłem osowiałym przedstawicielem klasy siedzącego trybu życia. Najpierw stałem się początkującym biegaczem, potem blogerem a następnie maratończykiem i propagatorem biegania.

Dziś jestem już głęboko przekonany i podpisuję się pod tym całym sercem, że każdy człowiek posiada w sobie olbrzymi potencjał, który może przebudzić w każdym momencie swojego życia. Obudziłem go dzięki bieganiu, pisaniu i czytaniu wartościowych książek. Siła ta otworzyła mi bramę do nowej drogi życia zwanej pasją.

kalejdoskopbiegacza.blogspot.com

Społeczeństwo na wybiegu

W czasach gdy polityka, ekonomia i wydarzenia społeczne dzielą i polaryzują ludzi jest pewna oaza i azyl spokoju. Tą oazą, bezpieczną przystanią i schronieniem jest bieganie. Bieganie łączy integruje i spaja różne warstwy społeczne. W bieganiu nie ważne jest pochodzenie, status i jakakolwiek metryka i proweniencja. Bieganie jednoczy i harmonizuje serca ludzkie. Jest swoistym fenomenem i ewenementem obecnych czasów.



Coraz więcej ludzi odkryło potęgę i rangę biegania. Skłonność do biegania wzrasta wraz z zwiększającą się świadomością społeczeństwa wobec postaw proaktywnych i prozdrowotnych. Biegają przedstawiciele wszystkich warstw i klas społecznych.


Biegają celebryci, mężowie stanu, żurnaliści, żołnierze, belfrowie i studenci. Biegają bogaci i biedni, klasa zasobna i średnia. Biegamy w dużych miastach, miasteczkach a nawet na wsiach.

Bieganie to nie tylko moda to przede wszystkim świadomość i zrozumienie, że ruch stanowi istotną i kluczową rolę w życiu człowieka. Aktywność fizyczna przenika i rozprzestrzenia się na lepszy stan kondycji fizycznej i umysłowej.

Biega stolica, biega też Wieliszew

Stolica - jak przystało na metropolię - lubi biegać. Towarzyska elita i śmietanka biega tutaj na dobre. Po Warszawce biega rozrywka, polityka, celebra i zwykli zjadacze chleba. Biega Anna Dereszowska, Tomasz Lis, Monika Olejnik, Przemysław Babiarz, Tomasz Karolak czy Maciej Dowbor.


Biegowe życie stołecznej metropolii kwitnie na dobre. W stołecznej aglomeracji narodziło się wielu maratończyków. Warszawskie półmaratony i maratony zaliczają ludzie powszechnie znani jak i niezauważalni. Ale jedno jest bezsporne, że bieganie łączy wszystkich. Po wbiegnięciu na metę w świetle mikrofonów i kamer staje zarówno aktor Marcin Dorociński jak i Piotr Mostowiec - budowlaniec z Wieliszewa.


Bieganie nie znosi podziałów, nie pyta się o poglądy polityczne, nie zagląda do życiorysów i traktuje sprawiedliwie wszystkich. Bieganie jest społecznie aprobowane i użyteczne. Dużo daje a prawie nic nie zabiera.

Ewenement biegania widoczny jest nie tylko w Warszawie. Bieganie kwitnie również na prowincji, czego przykładem jest podwarszawski Wieliszew. To tutaj intensywnie pulsuje serce miłośników joggingu. Coraz więcej osób dostrzega ten fenomen, który wyrósł na fali społecznego entuzjazmu jakim swoich mieszkańców zaczął zarażać Wójt Gminy Wieliszew – Paweł Kownacki.

Charyzmatyczny samorządowiec idealnie wczuł się w oczekiwania swoich mieszkańców. Wytyczył szlaki rowerowe i biegowe oraz zaczął aktywnie inspirować ludzi do biegania i jazdy rowerem. Jest to wskazówka, że źródło inspiracji pochodzić może nie tylko od stołecznego panteonu ale także od zwykłej podwarszawskiej osady.

Płomień i duch sportu na tyle stał się gorący w Wieliszewie, że na tegoroczną edycję Wieliszewskiego Crossingu przybyło do gęstego lasu na Uroczysku Poniatów - aż 600 amatorów biegania i jazdy rowerowej.

Gdy zapał i entuzjazm widoczny jest w społeczeństwie to sukces zyskuje aprobatę i przyciąga wielu ojców. W radosnym blasku sportowej wspólnoty warto uczestniczyć. Nie dziwi więc, że w 2014 roku w Wieliszewie na biegowo otwierano ulicę – tzw. „Schetynówkę”.

Panteon przybył do Wieliszewa a starterem był minister Halicki. Wojewoda Mazowiecki biegł ramię w ramię z Wójtem a widownia podziwiała. Wniosek jest jeden – bieganie to kapitał społeczny, który łączy zespala, inspiruje i konsoliduję wspólnotę ludzi.

Frekwencja na biegach rośnie zarówno w Warszawie jak i w Wieliszewie. Stolica ma swoje dwa znakomite maratony a Wieliszew ma jeden historyczny, bezprecedensowy i niepowtarzalny Ultramaraton Powstańca.

Bieganie to magiczna siła, to lekarstwo i wyśmienite antidotum w którym zwaśnione i spolaryzowane społeczeństwo doświadcza więcej podobieństw niż rozdźwięków i dysproporcji.