
Akcja billboardowa Fundacji Wolność od Religii bardzo mi się podoba. Choć nie jestem ani ateistą, ani nawet agnostykiem. Uważam jednak, że każda grupa społeczna ma prawo do wyrażania swoich poglądów. Szczególnie jeśli robi to zgodnie z prawem i nikogo przy tym nie obraża.
REKLAMA
Pierwsze ateistyczne plakaty pojawiły się na ulicach Lublina. Kolejne trafią do Wrocławia, Poznania, Częstochowy, Krakowa, Warszawy, Gdańska, Szczecina i kilku innych miast. Akcja ma zostać zakończona w styczniu 2013 roku. Zanim na dobre się zaczęła, już wzbudziła wiele kontrowersji. Fundacja jest oskarżana o atak na Kościół katolicki, miała też problemy z wynajęciem billboardów. Jedna z agencji reklamowych odmówiła współpracy po pierwszych komunikatach prasowych i proteście polityków PiS. Jak mówi Dorota Wójcik, prezeska zarządu Fundacji Wolność od Religii, ostatecznie udało się nawiązać kontakt z innymi agencjami o ogólnopolskim zasięgu, które okazały się bardziej tolerancyjne.
Wójcik dodaje, że ”celem kampanii jest m.in. zwrócenie uwagi na pewien stereotyp w postrzeganiu osób o ateistycznym, agnostycznym czy sceptycznym światopoglądzie, który dotyczy moralności. Istnieje powszechne przekonanie, iż osoba niewierząca jest mniej moralna aniżeli osoby religijne (…) Chcielibyśmy zmienić to postrzeganie. (…) Kampania jest sygnałem do zauważenia naszej obecności w społeczeństwie i zwrócenia uwagi na kwestię równych praw w przestrzeni publicznej. Mamy nadzieję, iż może przyczynić się do pewnych zmian w polskim prawodawstwie jaki i zmian kulturowych.”
Fundacja dostaje maile z wyrazami poparcia:
(…) Jestem właścicielką sklepu w ok. 35 tys. miasteczku w woj. małopolskim, jestem ateistką i właśnie z tego powodu potraciłam sporo klientów. Klienci odwrócili się ode mnie bo nie chodzę do kościoła i nie myślę tak jak oni a miałam naprawdę do czynienia z fanatykami religijnymi jakich w naszym kraju jest naprawdę sporo. Jestem naprawdę za tym aby kościół nie wtrącał się do polityki i do życia prywatnego obywateli bo to naprawdę szkodzi wszystkim.(…)
(…) Nie rozumiem rozgoryczenia katolików na billboardy Fundacji. Dlaczego katolicy mogą afiszować się ze swoją religią a my mamy siedzieć cicho i nie mówić o ateizmie! To jest chore. Mam nadzieję, że przyłączy się do Państwa więcej osób i zacznie się o tym w końcu mówić. Trzeba! Podziwiam Fundację za to, że mimo przeciwności nadal Państwo pracują i rozwijają się. Dziękuję.(…)
Ale są też głosy sprzeciwu:
(…) Nie rozumie was. Tylu ludzi głoduje, tylu ludziom potrzebne są pieniądze na leczenie ratujące życie a wy przeznaczacie pieniądze na coś co nikomu jest niepotrzebne. Chcecie być ateistami tą bądźcie, nikt wam tego nie zabroni. Ja jestem wierzący i nie manifestuje tego zbędnie i wy też tego zaprzestańcie. Gdybym tylko mógł wyczyściłbym wam konto i pieniądze oddałbym na jakiś dom dziecka ale przecież nie należy czynić złego innym ludziom. Bez wyrazów szacunku. Zażenowany (…)
(…) Za kilkadziesiąt lat pewnie spotkamy się po drugiej stronie i wtedy porozmawiamy... Tyle, że ja po prawej a Państwo niestety po lewej. Chyba, że wydarzy się cud na co z całego serca liczę.(…)
A ja z całego serca liczę na to, że Polska stanie się bardziej tolerancyjnym krajem. Zarówno dla światopoglądu religijnego, ateistycznego, jak i każdego innego, który nie wyrządza krzywdy innym stworzeniom - wszystkim, nie tylko bożym.
