Na trzy dni przed startem decydującej rundy Pucharu Świata - Rajdu Faraonów w Egipcie, dotarła do mnie doskonała informacja. Wygraliśmy przetarg na tor motocrossowy i cross-country w Chełmnie, ratując go tym samym od wykupienia przez coraz bardziej zainteresowanych tymi terenami deweloperów.

REKLAMA
Jestem bardzo szczęśliwy, bo zostaliśmy właścicielami 20 hektarów pięknego terenu we wspaniałej, malowniczej okolicy. Znajduje się tu doskonały tor do motocrossu i cross-country. Zabezpieczyliśmy więc przyszłość dla szkolenia motocyklistów i quadowców.
Mamy tu niezwykle zróżnicowaną trasę. Jest piasek, glina, skały, są podjazdy, zjazdy, nasypy. Wszystkim zawiaduje wspaniały gospodarz, z którym my będziemy teraz blisko współpracować, jako właściciele obiektu. Chcę zwrócić się o pomoc do władz miasta. Iść za ciosem i jeszcze bardziej podnieść poziom tego toru, na którym już teraz można by rozgrywać zawody rangi mistrzostw Europy i świata.
Moja radość jest tym większa, że widzę jak procentują moje wieloletnie starania, jako prezesa stowarzyszenia ATV Polska, by poprawiać relacje z zarządcami obiektów. Mieliśmy doskonały tor w Gdańsku, który upadł, bo wykupili go deweloperzy. Niestety projekty takie, jak tor cieszyński są dziś rzadkością, a tu mamy doskonały obiekt, do którego blisko mają również Litwini, Białorusini, Szwedzi, czy Rosjanie. To symboliczny moment dla polskich sportów rajdowych.
Teraz jednak czas już zapomnieć o radości i skoncentrować się na odzyskaniu Pucharu Świata podczas Rajdu Faraonów w Egipcie. Jestem już w Kairze i jak zawsze przed najważniejszymi zawodami staram się jak najwięcej odpoczywać i kumulować siły, których potem musi wystarczyć na tysiące kilometrów przez nieprzyjazne i gorące piaski Sahary.
To niebywałe, ale nasze auto serwisowe, quad, części zamienne i narzędzia dotarły nietknięte i bez opóźnienia do bazy rajdu. W Argentynie nie mieliśmy połowy narzędzi, w Brazylii zapasowych kół, a w Tunezji apteczki i suplementów. Kiedy więc na dzień przed startem niczego ważnego nie brakuje, czuję wielką ulgę i optymizm.
To może być pierwszy w historii Puchar Świata, w którym dwa pierwsze miejsca podzielą pomiędzy sobą Polacy. Byłaby to dla mnie największa radość. Dlatego proszę o kibicowanie Polakom w Rajdzie Faronów. Walczymy też dla naszych kibiców. Lepszej motywacji nie znam.