Ależ to był rok! Chyba nie umiem lepiej wyrazić tego, co czułem wczoraj, podsumowując Stary i rozmyślając o Nowym 2013 roku.
REKLAMA
Doszedłem do wniosku, że wszyscy zawzięcie szukamy szczęścia. Dokądś za nim pędzimy. Czasem, jak sławny Koziołek, dookoła świata... A gdyby choć na chwilę się zatrzymać, dobrze zastanowić, zebrać i uporządkować myśli, to dochodzimy do prostego rozwiązania: szczęście jest tu i teraz. W rzeczywistości zależy ono dużo bardziej od stanu naszego ducha niż od okoliczności - tego czy jesteśmy zadowoleni z tego co mamy, czy wciąż czegoś nam brakuje.
Jestem szczęściarzem, bo choć moje życie pędzi w wielkim tempie, to udaje mi się przystanąć, zatrzymać na chwilę ten wir i poczuć, że jestem szczęśliwy. Poczuć to dobrze i wyraźnie. Tu i teraz.
Życzę wszystkim właśnie takich momentów w rozpoczętym roku! Do nich warto pędzić i dla nich warto się w tym pędzie zatrzymywać. W górach, nad morzem, a nawet na stacji kolejowej Jaworzno-Szczakowa...
Albo w Limie... na chwilę przed startem Wielkiej Przygody - Dakaru 2013.
