O autorze
Starty w rajdach rozpoczął w roku 2001 od Enduro w klasie 2K quadów, by wkrótce rozpocząć rywalizację sportową także w Cross Country w klasie 2K. Od tego momentu wielokrotnie stawał na najwyższym podium Mistrzostw Polski w Enduro (2003, 2004, 2005, 2007, 2008) oraz w Motocrossie (2005), by w końcu sukcesy krajowe przekuć na osiągnięcia międzynarodowe.
W 2009 r. wywalczył III miejsce w Rajdzie Dakar, będąc pierwszym Polakiem w ponad 30-letniej historii tego najbardziej znanego rajdu na świecie, któremu udało się stanąć na podium. Sezon 2010 r. w światowej rywalizacji quadów całkowicie należał do quadowca, który zdominował klasyfikację Pucharu Świata Cross Country.

Polska motorsportem stoi

Na polskiej arenie sportów motorowych mamy dwa wydarzenia bardzo dużej rangi: Baja Poland i Rajd Polski. Pierwsze z nich w tym roku zakończyło się sukcesem. Jeśli tak samo będzie w przypadku startującej dziś rywalizacji w Mikołajkach to udowodnimy, że w świecie motorsportu powoli umacniamy się jako wiodąca siła..



Bardzo zależy mi, aby Rajd Polski okazał się wielkim sukcesem sportowym. Do osiągnięcia tego celu ma wszystko co potrzebne. Do walki zgłosiło się ponad 80 załóg i chyba jeszcze nigdy na listach startowych nie było tylu znakomitych nazwisk. Bo przecież o zwycięstwo na Mazurach rywalizować będą chociażby Kajetan Kajetanowicz, Michał Kościuszko, Michał Sołowow, Bryan Bouffier, czy chyba największa gwiazda tych zawodów Robert Kubica.

Myślę jednak, że wszyscy powinniśmy trzymać kciuki za Krzysztofa Hołowczyca, który jest kierowcą uniwersalnym i na każdym kroku udowadnia, że warto mu kibicować. Już wielokrotnie w Dakarze, cyklu Baja, czy Pucharze Świata pokazał, że doskonale umie sobie radzić w rajdach cross-country. Wcześniej wiele razy udowadniał swoje umiejętności w rajdach płaskich.

Jest to jedyny zawodnik, który bierze udział w obu wielkich wydarzeniach, o których wspomniałem. Na Baja Poland był faworytem, ale miał pecha więc mam nadzieję, że teraz karta się dla niego odwróci. Bo tak na ogół jest, że kierowcy przemierzają na zmianę górki i dołki.


Najmocniej trzymam więc kciuki za "Hołka", ale jestem też trochę rozdarty. Jako kapitan Poland National Team muszę kibicować koledze z drużyny, ale z drugiej strony jako krakowianin całym sercem wspieram Michała Kościuszkę i Roberta Kubicę. Jako przedsiębiorca nie mogę też zapomnieć o Michale Sołowowie. Długa lista znakomitych nazwisk wcale nie ułatwia zadania...

Kibicuję też innym zawodnikom, bo chcę żeby było to wielkie, rajdowe święto. Trzymam kciuki za bezpieczną rywalizację zarówno dla kierowców, jak i kibiców. Oby emocji dostarczały nam tylko czasy przejazdów odcinków specjalnych oraz popisy fenomenalnych umiejętności kierowców. Żebyśmy pokazali, że Polska motorsportem stoi i nasza pozycja na arenie światowej w tej kwestii jest coraz mocniejsza.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...