rewitalizacja wieży i chłodni, Zabrze
rewitalizacja wieży i chłodni, Zabrze BAAR

BAAR to autorska pracownia architektoniczna prowadzona przez Adama Radzimskiego, który doświadczenie w zawodzie zdobywał pracując m.in. w KWK Promes Roberta Koniecznego czy Coltart Earley w Glasgow. BAAR to także zespół, który podczas swojej 2-letniej działalności opracował ponad 10 projektów w różnej skali – od projektów wnętrz do obiektów wielofunkcyjnych.

REKLAMA
Jak pisze o sobie: Pracownia BAAR dopasowuje projekty do kontekstu danego miejsca i potrzeb inwestorów. Projektuje odpowiedzialnie, w duchu zrównoważonego rozwoju, skupiając się na współczesnej architekturze. Idee te wprowadzane są w życie w projektach takich, jak: rewitalizacja terenów po byłych zakładach mięsnych „Maćko” w Zabrzu, domek jednorodzinny w Krakowie czy przebudowa i nadbudowa kamienicy w Poznaniu.
Rozmawiamy z Adamem Radzimskim z pracowni BAAR.
Co byś zrobił w Katowicach, by przestrzeń miasta stała się bardziej przyjazna dla użytkownika?
Kwestia zagospodarowania przestrzeni w Katowicach jest tematem wielu dyskusji w środowisku architektonicznym już od dłuższego czasu. Pojawia się wiele propozycji, pomysłów na rozwiązanie problemów doskwierających miastu, takich jak kwestia rynku, komunikacji w centrum, kolei dzielącej miasto, wyludniania się Katowic itd. Nie mniej jednak jest to zagadnienie tak skomplikowane i wielowątkowe, że sami architekci sobie z nim nie poradzą. Aby faktycznie przestrzeń w Katowicach była bardziej przyjazna dla użytkowników, konieczne jest szersze spojrzenie na całość – planowanie przestrzenne, zaangażowanie w ten proces katowickiej społeczności i specjalistów z różnych dziedzin.
Przy tym wszystkim trzeba mieć świadomość, że Katowice nigdy nie będą piękne – nie mają uroku wąskich uliczek historycznych miast, średniowiecznych kamienic ani historycznego rynku. Niejednokrotnie słyszy się, że są brzydkie. Jednak to widzenie w nim brzydoty to raczej brak zrozumienia dla przemysłowego charakteru młodego miasta, z którym trzeba się oswoić, przekuć go w atut.
Który z projektów był największym wyzwaniem i dlaczego?
W zasadzie do każdego projektu podchodzimy z takim samym zaangażowaniem. Wszystkie stanowią wyzwanie, bo każdy jest inny – są to mieszkania, domy jednorodzinne, obiekty użyteczności publicznej. Choć niezaprzeczalnie w krótkim, dwuletnim okresie dotychczasowej działalności największe stanowi projekt rewitalizacji budynków wieży i chłodni w Zabrzu. Przyszło nam w biurze zmierzyć się z obiektami o ponad stuletniej historii, które są obecnie w opłakanym stanie. Dostosowanie ich do nowej funkcji, rozbudowa i nadbudowa to zadania bardzo trudne do wykonania. Projektowana nadbudowa wieży, stanowiąca potężny wspornik, jest technicznie trudnym zagadnieniem, ale podjęliśmy się tego i z niecierpliwością oczekujemy realizacji.
logo
rewitalizacja wieży i chłodni, Zabrze BAAR

Projekt jest również wyzwaniem z tego powodu, że wzbudza kontrowersje społeczne. Jest odważny, nowatorski i zapewne wymaga okrzepnięcia w miejskiej przestrzeni, w której dotychczas mało się działo w zakresie tak nowoczesnego projektowania. Ale kiedyś musi być ten pierwszy raz.
W jaki sposób architektura powinna odpowiadać na pytanie: jak żyć?
Na to pytanie, niestety, każdy z nas musi znaleźć odpowiedź sam. Rola architektury w tym wypadku jest ograniczona. To, co możemy robić my, architekci-projektanci, to tworzyć tak, aby przestrzeń, w której żyjemy, nikomu nie przeszkadzała, a wręcz przeciwnie.
logo
Centrum stomatologiczne Myclinic, Katowice BAAR

Architektura jest dla ludzi i to oni są najważniejsi. Dobrze zaprojektowane obiekty pobudzają do kreatywności, dają poczucie bezpieczeństwa, są wygodne w użytkowaniu. Te wszystkie czynniki są tym, co stanowi o sile architektury i konieczności jej istnienia. Musimy gdzieś mieszkać, gdzieś chodzić do szkoły, gdzieś robić zakupy, gdzieś odpoczywać i tak dalej – ważne, aby wszystkie te przestrzenie funkcjonowały tak, byśmy chcieli do nich wracać i dobrze się w nich czuli. Jeżeli przestrzeń wokół nas jest dobrze zaprojektowana, to szukanie odpowiedzi na pytanie „jak żyć” staje się łatwiejsze, a przynajmniej odbywa się w bardziej komfortowych warunkach.
W jaki sposób inspiruje cię Śląsk, a w szczególności Katowice?
Lubię czarny kolor. To żart. Pierwsze, co przychodzi mi do głowy, to że Śląsk mnie nie inspiruje – bo mieszkając tu od zawsze, mam wrażenie, że wszystko już widziałem, wszystko znam, i muszę jakby wyjść poza to, żeby się zachwycić, zachłysnąć czymś nowym, świeżym. Z drugiej strony właśnie to przesiąknięcie Śląskiem powoduje, że nawet w czymś nowym odnajduję elementy tożsame z naszym regionem. Wniosek: Śląsk inspiruje mnie podświadomie.
Jest jeszcze jedna rzecz, o której chcę wspomnieć. Przez to, że mieszkam tu cały czas, wiele rzeczy mi umyka, bo nie patrzę na miasto jak turysta z zewnątrz – z zaciekawieniem, zadając pytania. Widząc jednak coraz liczniejsze inicjatywy mające na celu promocję regionu, odkrywanie istniejących miejsc na nowo, pokazywanie ich możliwości czy historii, zauważam, jak mało wiem, jak wiele mogę jeszcze poznać. Jestem pełen podziwu dla wszystkich odkrywców Śląska dla świata. Ważne jednak, aby w tym „promowaniu się na śląskości” nie stracić wiarygodności i nie przekroczyć granicy kiczu, tandety czy nadużywania tego, o czym tak naprawdę wie się tylko tyle, ile krzyczą popularne hasła i slogany.
Który z twoich dotychczasowych projektów doczekał się realizacji i czy te realizacje spełniły twoje oczekiwania?
Jesteśmy na rynku dopiero dwa lata, w zasadzie większość moich projektów właśnie się realizuje lub czeka na realizację. Do tej pory ukończyliśmy renowację budynku biurowego Starej Dyrekcji w Zabrzu (pierwsza siedziba Muzeum Miejskiego) – piękny obiekt o niewątpliwych walorach historycznych, w którym udało się namówić inwestora na zastosowanie materiałów renowacyjnych najwyższej jakości, nota bene takich samych jak te użyte do renowacji Białego Domu w Waszyngtonie. Jest to działanie pozostające w kontrze do zalewających nasze śląskie otoczenie tandetnych modernizacji (o wątpliwej jakości wykończeniach), które w tutejszym klimacie po roku wyglądają gorzej niż przed renowacją.
logo
budynek biurowy Stara Dyrekcja, Zabrze, fot. Tomasz Szklarski BAAR

Najważniejsze realizacje jednak przed nami. Budowa wspomnianej wcześniej wieży będzie dużym wyzwaniem i mamy nadzieję, że również spełni ona oczekiwania, które w wypadku tego obiektu są duże.
Czego konkretnie nauczyło cię studiowanie architektury na Politechnice Śląskiej?
Studia to był w zasadzie okres odkrywania architektury – koncepcyjna praca z różnymi architektami, z których każdy projektuje w inny sposób, oczywiście nauka, duża pokora, ale też swego rodzaju ambicjonalna zadziorność. Miałem okazję studiować na dwóch wydziałach architektury w Polsce i dzięki temu z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że kilka wybitnych osobowości na Politechnice Śląskiej czyni ten wydział wyjątkowym.
Mnie osobiście studiowanie nauczyło tego, by się nie poddawać modom, dążyć do swojego stylu i tworzyć tak, żeby być wiarygodnym dla siebie samego. Czasami lepiej być, niż mieć.
Nad czym obecnie pracujecie?
Obecnie kończymy projekt wykonawczy domu jednorodzinnego pod Krakowem, którego budowa rusza niebawem. Na ukończeniu jest również projekt wnętrz łączący dwa niezależne mieszkania w jeden ekskluzywny apartament.
Najnowsze z wyzwań to przebudowa i nadbudowa kamienicy w ścisłym centrum Poznania, w bardzo prestiżowej lokalizacji. Prace ruszają od października. To kolejny po wieży i chłodni projekt w większej skali, z którym wiążemy duże nadzieje. Lada dzień ruszamy na pomiary i już nie mogę się doczekać koncepcji, która powstanie, bo w wypadku tego rodzaju projektów jest to trochę takie tworzenie nowej historii na żywym organizmie.
Rozmawiał: Adrian Chorębała