www.facebook.com/Ra2nskiii
www.facebook.com/Ra2nskiii

Od kilku miesięcy – dzięki zdjęciom, które wykonuje za pomocą drona – pokazuje Katowice z lotu ptaka. O swojej przygodzie z fotografią, lataniem i miastem opowiada Wojtek Radwański, jeden z laureatów konkursu "Moje Kato", znany jako Ra2nski.

REKLAMA
W ciągu kilku ostatnich miesięcy stałeś się naczelnym „oblatywaczem" miasta. Twoje zdjęcia wykonywane z lotu ptaka (a konkretnie drona) błyskawicznie zyskały w sieci popularność, a grono miłośników profili Ra2nskiego rośnie z każdym dniem. Opowiedz, jak to wszystko się zaczęło.
Pomysł na zdjęcia pojawił się dużo wcześniej niż możliwość ich wykonania. Już jakiś czas temu chciałem pokazać miasto z innej perspektywy. Dzięki mojemu koledze z podwórka pojawiła się taka szansa. Pewnego dnia nabył drona – i od razu zgodził się na współpracę.
Co Cię skłoniło do tego, żeby fotografować Katowice? Pochodzisz z Piekar Śląskich, studiujesz w Gliwicach. Czy Katowice najlepiej prezentują się w obiektywie?
Katowice mają w sobie to coś. Są zdecydowanie bardziej fotogeniczne. Wiele się tu dzieje, powstaje sporo nowych obiektów, a ulicami przewija się dużo ludzi. Czasami po wzbiciu się w powietrze nie potrafię się zdecydować, w którą najpierw stronę skierować drona. Wszędzie widzę coś interesującego. Oczywiście planuję obfotografować też inne miasta aglomeracji, ale na pewno nie tak dużo obiektów jak w Kato.
logo
www.facebook.com/Ra2nskiii

Opowiedz, jak wygląda praca, której efekty widzimy na Twoich zdjęciach? Czy szybki lot po Kato wystarczy, żeby na fotografii ująć to, co w mieście najciekawsze?
Zanim wyjdę z domu, mam już w głowie ujęcia, z którymi chciałbym wrócić. Oczywiście często dopiero po wzbiciu się w powietrze widzę, jak dany budynek wygląda z góry. Nieoceniona jest też pomoc Google Maps. Dzięki zdjęciom satelitarnym mam ogólny pogląd na to, co Zobaczę.To jednak nie wszystko. Przed wyjściem z domu muszę jeszcze sprawdzić pogodę i dostosować się do grafiku kolegi-pilota drona. Kiedy wracam do domu z surowym materiałem, muszę spędzić jeszcze sporo czasu nad edycją zdjęć. Jak widać, szybki lot to nie wszystko.
Katowice z Twoich zdjęć to miasto całkiem inne od tego, które znamy i które codziennie przemierzamy w bardziej tradycyjny sposób. Jak wybierasz miejsca, które fotografujesz?
Takie było założenie, zanim pierwszy raz dron wzbił się w powietrze: pokazać znane wszystkim Katowice z nieznanej perspektywy. Do tej pory wybierałem miejsca popularne, łatwo dostępne. Były to lokalizacje, które dobrze znałem. Ich wybór był dla mnie oczywisty.
Spodek, Strefa Kultury, Tysiąclecie czy Gwiazdy to były pewnie oczywiste wybory. Teraz przenosisz się do śródmieścia. Jakie kolejne części miasta chcesz fotografować? Co znajduje się na Twojej liście?
Lista charakterystycznych budynków powoli się kurczy, ale to nie znaczy, że w Katowicach Kończą się warte uwagi miejsca. Z pomocą mieszkańców miasta co jakiś czas dopisuję do listy nowe adresy. Planów na kolejne loty jest sporo, ale na razie nie mogę ich zdradzić. Zapraszam do śledzenia mojego fanpage’a, na którym regularnie umieszczam najnowsze zdjęcia.
logo
www.facebook.com/Ra2nskiii

Zdjęcia Ra2nskiego można oglądać na stronach:
www.facebook.com/Ra2nskiii
www.instagram.com/ra2nski_
Rozmawiała: Hanka Kostrzewska