Maria Duenas
Olvido znaczy zapomnienie
Maria Duenas Olvido znaczy zapomnienie wydawnictwo Muza

Co robi mężczyzna, kiedy cały świat wali mu się na głowę? Upija się. Co w takiej sytuacji robi kobieta? Wyjeżdża na drugi koniec świata.

REKLAMA
Blance cały świat zawalił się na głowę. Jej mąż postanowił odmienić swe życie. Odmładzająca go kochanka oczekiwała jego dziecka. W tej sytuacji Blanka nie może liczyć na oparcie z jakiejkolwiek strony. Jej synowie dawno wyprowadzili się z domu, a siostra snuje misterny plan jak puścić niewiernego męża z torbami. Nikt tak naprawdę nie przejmuje się tym, co czuje Blanka. Zbawiennym okazał się kontrakt na jednej z amerykańskich uczelni.
Kobieta szybko aklimatyzuje się w nowym środowisku. Zabiera się do pracy z wielkim zapałem, jej zadanie jest bowiem nietypowe i fascynujące. Blanka ma dokonać kwerendy dokumentów, które pozostały po znanym naukowcu. Dokumenty te przeleżały w zamkniętej piwnicy przez kilkadziesiąt lat, a o ich istnieniu przypomniała sobie tajemnicza fundacja i to ona sfinansowała pracę Blanki. Kobieta zafascynowana spuścizną po naukowcu zaczyna poznawać historię jego życia. Z przyjemnością też zauważa, że interesuje się nią dwóch bardzo inteligentnych i przystojnych mężczyzn. Blanka nie wie jednak kto kryje się za fundacją, która finansuje jej pracę. Co zrobi kiedy to odkryje?
Książka Marii Duenas pisana jest w konwencji leniwego kryminału. Nie ma tu pościgów, niebezpieczeństw czy zawrotnych zwrotów akcji. Właściwie historię Blanki mogłaby przeżyć każda kobieta w dowolnym kraju świata. I właśnie ta typowość historii ma swoje zalety. Czytelnik wejdzie szybko w rolę głównej bohaterki, oczywiście ten męski nie będzie się z nią utożsamiać, lecz dla kobiety lektura tej książki może być ciekawym doświadczeniem, mimo, że nie jest to literatura zbyt wysokiego formatu.
Ale czy mamy czytać tylko wielce ambitne powieści?

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?