
Nowy Jork początku XX wieku był istnym tyglem kulturowym. Na ulicach słychać jidysz, włoski, rosyjski, a nawet polski. Tłumy imigrantów napływają do Ameryki każdego dnia w poszukiwaniu „lepszego jutra”. Większość z nich kończyło w szwalniach, gdzie tragicznych warunkach i za marną pensję pracowali całymi dniami. Głód i bieda szczególnie dawała o sobie znać w biedniejszych dzielnicach. W tej oto atmosferze Molly Murphy rozpoczyna dwa śledztwa.
REKLAMA
Murphy jest detektywem. I to nie byle jakim. Może popisać się kilkoma rozwiązanymi sprawami, a w dodatku może uważać się za samodzielnego pracownika agencji detektywistycznej J.P. Riley i Partnerzy. Jednakże z powodu jej płci nie otrzymuje spraw zgodnych z jej kwalifikacjami i zainteresowaniami. Jej klienci, to kobiety, które szukają dowodów na zdradę małżonków. Ale rezolutna Molly Murphy daje sobie radę i wkrótce ma dwie sprawy. Pierwsza sprawi, że młoda Irlandka będzie musiała rozpocząć pracę w szwalni, druga zmusi do poszukiwań w podejrzanych dzielnicach. Rozpoczyna śledztwo, które prowadzi ją do nowojorskich gangów…
„Do grobowej deski” to trzecia powieść, gdzie czytelnik spotka Molly Murphy, nieustraszoną detektyw w spódnicy. Książkę można czytać nie znając poprzednich tomów, nie zdradza ona wydarzeń z „Prawa panny Murphy” i „Śmierci detektywa”, a autorka ujawnia tylko tyle, ile jest niezbędne dla rozwoju akcji książki.
Powieść czyta się szybko. Każda kolejna strona obfituje ciętym dowcipem, niezwykle oryginalnymi i niepowtarzalnymi bohaterami – zwłaszcza jak na swoje czasy. Wiele z nich jest imigrantami, co pozwala na przenikanie się kultur – wśród menu pani detektyw znalazł się m.in. barszcz, a wśród osób, które spotyka nie brak tych z polskim pochodzeniem.
Rhys Bowen wyczarowała świetnie osadzony świat w realiach początku XX wieku. Z łatwością można poczuć i wyobrazić sobie Nowy Jork pełen imigrantów, różnorodny w kulturze i języku. Wątek kryminalny doskonale wpisuje się w fabułę, nie sprawia, że czytelnik ma wrażenie, że jest „na doczepkę” lub odwrotnie – że ma do czynienia z analizą zbrodni. W powieści nie zabrakło również wątku romantycznego – Molly Murphy będzie musiała podjąć decyzję, czy jej dalszy związek z kapitanem Sullivanem ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie.
Rhys Bowen jest Angielką mieszkającą w San Francisco. Zanim rozpoczęła karierę w literaturze, pracowała dla BBC i Australian TV. Jest nazywana mistrzynią kryminału retro za sprawą dwóch serii literackich – o konstablu Evanie Evansie i o Molly Murphy. Styl jej pisania kojarzy się niektórym z prozą Agathy Christie, zaś według mnie Rhys Bowen może się uważać za jej godną następczynię.
Marta Kraszewska
