Dawid Grosman
Poza czasem
Dawid Grosman Poza czasem Świat książki

Jak przeżyć śmierć ukochanej osoby? Jak pogodzić się ze Stratą ukochanego dziecka? Jak Żyć nadal, mimo tej straty? Na te ważne pytania odpowiada w książce „Poza czasem” wybitny izraelski pisarz Dawid Grosman.

REKLAMA
Dawid Grosman to jeden z moich ulubionych współczesnych pisarzy. Oczarowany jego poprzednimi książkami spodziewałem się po „Poza czasem” głębokich przemyśleń, niekonwencjonalnej akcji a także uczty duchowej. Nie zawiodłem się. Dawid Grosman stworzył chyba najbardziej przejmującą opowieść o Stracie. Stracie, która uniemożliwia normalne Życie.
Wyobraźmy sobie taką sytuację. Pewnej złej nocy przychodzi do nas wiadomość o stracie syna. Wiadomość ta spada na nas jak grom z jasnego nieba. Nagle całe nasze życie sprowadza się do bólu, bólu tak strasznego, że uniemożliwia nam to normalną egzystencję. Zamykamy się w sobie na pięć lat, nie potrafimy normalnie rozmawiać o Stracie, przeżywać ją nawet z najbliższą osobą, która przecież też cierpi. W momencie straty stajemy się egoistami, wierzymy, że tylko my mamy prawo do bólu, prawo do cierpienia. Nikt inny nie potrafi tak cierpieć jak my, dlaczego więc ktoś rości sobie do tego prawo?
Kiedy wreszcie przywyklamy do mrocznej, negatywnej strony życia z poczuciem Straty, kiedy wreszcie możemy rozpocząć naukę rozmowy o naszym bólu przychodzą wątpliwości. Czy potrafimy być sobie jeszcze bliscy? Czy kiedykolwiek odzyskamy pełny spokój sumienia i choć ułudę szczęścia? A może jest to niemożliwe? Mężczyzna wykreowany przez Grosmana chwyta się ostatniej szansy. Chce wyruszyć po straconego syna, rusza w drogę, która nie ma celu, z której nie może być powrotu. Rusza by wykonać beznadziejną misję, nie może bowiem trafić tam, gdzie jest jego syn. Nie może znaleźć się poza czasem.
Wielbiciele Grosmana domyślą się, że książka ta jest trenem pisarza po synu, który poległ w czasie wojny libańskiej. Już ta świadomość nie ułatwi nam lektury. Konstrukcja książki dodatkowo nam ją utrudni. Wierszowane monologi o mistycznym wręcz charakterze mieszają się z epickimi, pisanymi językiem bajkowym, relacjami. Z każdej karty emanuje nie tylko ból pisarza, ale też jego kunszt pisarski. Grosman napisał bowiem książkę różną od tych, które mieliśmy dotąd okazję czytać, tak różną, że głupotą byłoby snuć analogie z jakąkolwiek znaną nam prozą. Nie dopatrujmy się wpływów jakiegokolwiek pisarza, nie dopatrujmy się podobieństw, książka ta jest bowiem podróżą pisarza w świat, który jest poza czasem.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?