Stuart Hill
Krzyk Icemarku
Stuart Hill Krzyk Icemarku Wydawnictwo Galeria Książki

Jedna dziewczyna kontra wielkie imperium..... zapowiada się chyba dobrze?

REKLAMA
(..) Całkowicie szczerze uważam, że jeśli ktokolwiek czerpie pocieszenie z tego, że „zawsze jest ktoś, kto ma gorzej niż ty”, to jest on wyjątkowo żałosnym i chorym osobnikiem. Gdybym zwichnęła nadgarstek, to nie byłabym szczęśliwsza na myśl o tym, że ktoś inny złamał nogę.
Po tym jak w bitwie z honorem zginął jej ojciec, niespełna piętnastoletnia Thirrin zostaje królową Icemarku – małego państwa, umiejscowionego pomiędzy dwoma okrutnymi i groźnymi sąsiadami. Dziewczyna musi zebrać sojuszników, by pokonać potężnego wroga, który nie cofnie się przed niczym, by sięgnąć po koronę.
Na pierwszy rzut oka, „Krzyk Icemarku” to kolejna powieść fantasy, w której ważą się losy królestwa. Wątek nieco wyeksploatowany, a w ostatnich czasach dość modny. Choć jest dość schematyczny, co staje się jedynym minusem tej książki, to Stuart Hill poprowadził fabułę tak dobrze, że prawie się tego nie zauważa.
Stuart Hill zadebiutował w 2005 roku „Kronikami Icemarku”. O jego korzeniach - angielskich, irlandzkich, romskich i żydowskich warto wspomnieć, bo mają swoje wykorzystanie w powieści. Pisarz inspirował się zarówno średniowieczem, jak i podbojami imperium rzymskiego – podbój Brytanii przez Juliusza Cezara, pojawienie się wikingów czy tradycje Celtów. To pewien misz-masz, bo oprócz fragmentów historii, autor ukazuje również konflikty społeczne, konsekwencje rozwoju. Stawia przed czytelnikiem ważne pytania, które nie zawsze mogą zostać przez niego dostrzeżone. W jaki sposób wykorzystywane są zdobycze cywilizacji? Czy wszystko, co inne, jest złe i należy je zniszczyć?
-To właśnie jest problem z nauką. Musi wyjaśniać piękno. Nie pozwoli mu po prostu być.
- Nie sprawia, że ono przestaje być pięknem.
- Nie, ale odbiera mu tajemniczość. Odbiera magię.
Autor stworzył niezwykle plastyczny świat. Czytelnik niemalże obserwuje poczynania Bohaterów, stojąc obok nich. Nie dziwi zatem, że wytwórnia Fox zakupiła prawa do adaptacji filmowej, a „Krzyk Icemarku” otrzymał nagrodę Waterstones Children’s Book Prize dla najlepszej nowej książki dla dzieci.
Wspaniała powieść dla dzieci i młodzieży z niezwykłymi bohaterami, która przenosi czytelnika do świata wykreowanego przez autora. Porywająca i zaskakująca, choć bardziej obeznani w fantastyce mogą poczuć niedosyt. Jednakże jest to książka z gatunku tych pozytywnych, zatem zasługuje na uwagę, choćby po to, by uśmiechnąć się podczas czytania.
Marta Kraszewska

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?