Bartosz T. Wieliński
Źli Niemcy
Zbrodniarze, geniusze, fanatycy, wizjonerzy
Bartosz T. Wieliński Źli Niemcy Zbrodniarze, geniusze, fanatycy, wizjonerzy Agora SA

Pojęcie złego Niemca… Cóż ono oznacza? Czy złym Niemcem był tylko zbrodniarz, czy również idący na kompromis muzyk, albo naukowiec, którego wynalazki zostały użyte do masowych mordów? A może też ten sprytny hochsztapler, który zaprezentował światu sfałszowane dokumenty wybielające zbrodniarzy?

REKLAMA
Kilkanaście ludzkich sylwetek. Chemik, muzyk, antropolog, zdetronizowany cesarz, adwokat, kilku morderców. Pochodzili z jednego narodu, żyli w dwudziestym wieku i uważali, że swymi czynami zasłużą się swemu krajowi, a nawet ludzkości. Zaprzedali jednak swoje talenty ideologiom, które były zbrodnicze- nacjonalizmowi, faszyzmowi i komunizmowi. Żaden z nich ni dokonał rozliczenia swego życia, wielu z nich uniknęło kary korzystając z przywilejów o jakich nie śniło się zwykłym zjadaczom chleba.
Paradoksem jest, że kompozytor Herbert von Karajan osobiście nie skrzywdził nikogo. Należał do partii nazistowskiej i robił karierę w hitlerowskich Niemczech. Wystarczy czy nie, by uznać go za złego Niemca? Oto ciekawe pytanie, na które nie potrafię znaleźć odpowiedzi, ani też nie potrafił mi jej udzielić Autor. Wprawdzie Karajan miał trudny charakter a i istnieją dowody na jego rasistowskie poglądy, ale czy to wystarczy, by jednoznacznie go potępić? Zaczynam mieć coraz większe wątpliwości, których nie mam przy ocenie motywacji Fritza Habera, wynalazcy gazów bojowych, czy antropolożki Evy Justin. Dzięki badaniom Habera powstał cyklon B, Eva Justin dostarczyła zaś „dowodów” na to, iż Romowie są gorszym gatunkiem człowieka. Haber oczywiście nie mógł przypuszczać, iż otwiera drogę do masowych mordów niewinnych ludzi. Chciał jedynie oszczędzić krew niemieckiego żołnierza, uznając śmierć od gazów bojowych za bardziej humanitarną od innych. Eva Justin jednak musiała wiedzieć, co dzieje się z Romami, których obyczaje tak skwapliwie badała. Musiała wiedzieć, że jej twarde wnioski legitymizowały ich zagładę. Nigdy jednak nie wyraziła ani jednego słowa skruchy. Czy mogła jednak mieć czyste sumienie?
Bartosz Wieliński napisał książkę o ludziach, którzy nigdy nie uznali swych win, a jednocześnie ludziach, którzy nie mieli prawa do czystego sumienia. I na tym właśnie polega zawarte w tytule pojęcie zła. Zły Niemiec to ten, który nie uznał swojej winy, często odrzucając jakąkolwiek myśl o tym, że może być winny jakiejkolwiek zbrodni, a jednocześnie taki, który tę zbrodnię akceptował i legitymizował w imię fałszywie rozumianego patriotyzmu i obowiązku.
I o tym jest ta książka

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?